Jak zadumę przemienić w zadymę?

Pytałem w poprzednim artykule o to:- Czy świętować każdy może??? Wskazywałem w przeddzień Święta Niepodległości na zagrożenie rozruchami w Warszawie, gdzie przyjęto zgłoszenie 23 manifestacji i kontrmanifestacji, a kończyłem retorycznym pytaniem : – Co będą świętować ci, którzy co miesiąc śpiewają pod Pałacem Prezydenckim „Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie”.
Dzisiaj jesteśmy już wszyscy mądrzejsi o doświadczenie ostatnich dni. Widzieliśmy na własne oczy to, co pokazywała setki razy telewizja i słyszeliśmy dziesiątki komentarzy polityków przerzucających się odpowiedzialnością za wywołanie rozruchów i powszechnego (chyba) zgorszenia tym, co się stało. Dzisiaj już wiemy, że antybohaterowie zdarzeń, czyli bezpośredni uczestnicy zajść , młodzi ludzie, którym ktoś zaszczepił nienawiść w głowach i sercach odbywszy ustawkę rozładowali na jakiś czas swoją agresję i zostali zwolnieni do domów. Podobno zostaną osądzeni do stycznia i nawet zaocznie skazani na…No właśnie. Na jaką karę skazać narzędzie przestępstwa, a  jaką karę wymierzyć tym, którzy tego narzędzia użyli w znanym sobie celu? Ja idę o zakład, że prawdziwi prowodyrzy pozostaną bezkarni.
Każdy wie komu trzeba przypisać podzielenie nas Polaków na tych słusznych, prawdziwych, o bogoojczyźnianym zadęciu i na tych gorszych, niegodnych czczenia święta narodowego. Nie trzeba wymieniać ich z nazwisk ani wskazywać partii, czy organizacji w których się skupiają. „To się wi”. To z ich szkoły wychodzą ci, którzy na forach piszą:

Należy odsunąć tą antypolską bandę raz na zawsze. Czerwona zaraza była zawsze ością w gardle dla patriotów .Przez nich Polska traciła niepodległość. Zawsze byli na usługach państw ościennych.

Jak przystało na klasycznych lewaków kłamali, kłamią i kłamać będą. Faszyści, rasiści i komuniści w jednym. Was trzeba tłuc aż wyginiecie

 Po młodzież zawsze chętnie sięgają politycy w walce o głosy poparcia. Choćby w ostatniej kampanii wyborczej Kaczyński nobilitował kiboli do rangi bojowników o wolność słowa!??? Szczególnie ich cenił gdy wrzeszczeli „Donald matole twój rząd obalą kibole”, a Nowa Prawica??? Pan Korwin -Mikke istnieje w przestrzeni publicznej dzięki młodym, którym skutecznie poprzewracał w głowach szerząc jakieś utopijne hasła i tropiąc wraz z nimi czerwoną hołotę. Przykłady można mnożyć.

Tak się jakoś układa, że wciąż słuszne jest powiedzenie:
„Młodość osądza, a starość usprawiedliwia”. Jak trzeba radykalizmu, to najlepiej posłużyć się młodzieżą, a co później? Trafiają do aresztów i mimo, że nie zawsze spotyka ich ostra kara, to jednak mają zafajdaną kartotekę. Rewolucje pożerają swoje dzieci. Gdy politycy osiągną swoje cele przestają zwracać uwagę na tych, dzięki którym wywindowali się na szczyt. Mają wtedy inne priorytety, jak choćby utrzymanie się przy władzy, a do tego młodzi i gniewni nie są już potrzebni.

Zrewoltowana młodzież nazywa sukcesem wydarzenia warszawskie A.D.2011. Oceniają, że było ich 20-30 tys. Na przyszły rok przyjdą lepiej przygotowani w liczbie 100 tysięcy, jak piszą na swoich forach. Tylko pan Premier mówi, że to była jedynie „chuliganerka” .

Spokojnych snów Panie Premierze.