Z metra cięty…

   Maciej Maleńczuk z zespołem Pudelsi wyśpiewuje w piosence: ”Uważaj na niego” takie oto wezwanie:
Uważaj na niego dziewczyny kolego uważaj na niego
Jest z metra cięty prosto z Pani wyjęty
uważaj właśnie dlatego.

O kim mówimy, że jest „z metra cięty”? Sprawdziłem w wyszukiwarce i odkryłem, że już ktoś przede mną szukał wyjaśnienia tej kwestii:

…Często słyszę to w szkole np. jak się kłócą, to mówią często:
„no i jesteś z metra cięta” … A ja jestem dałn i nie wiem o co kaman. XDD 😀 Odpowiedź brzmiała następująco: jesteś taka, że mówisz to, co myślisz, że wszystko potrafisz wygarnąć i przewidzieć tę osobę z metra .Ktoś inny dopowiedział: Czyli tak samo głupi jak inni.  Nie znalazłem bardziej miarodajnego źródła informacji, a zatem i bardziej precyzyjnego określenia tego, negatywnego moim zdaniem waloru osobowości. Sam fakt poszukiwania przez kogoś odpowiedzi na tak postawione pytanie jest już pozytywem, prawda? Szczególnie gdy odpowiedzi szuka osobnik tak właśnie przez kogoś nazwany.
Myślę, że każdy człowiek szuka porozumienia z innymi i cieszy się gdy znajdzie kogoś takiego, o którym może powiedzieć, że się z nim doskonale rozumie, że nadają na tej samej fali. Gdy kogoś takiego znajdzie to jest szczęśliwy. Rozmowy z taką osobą stają się wydarzeniem, do którego chcemy powracać, a nade wszystko kontynuować je. Nie częsta to okoliczność. Myślę, że więcej jest ludzi z metra ciętych niż tych o dużej wrażliwości i wysokiej kulturze. Wynika stąd wiele bardzo istotnych problemów, a nawet dramatów. Weźmy na przykład środowisko pracy i szefa, czy szefową o tej właśnie konstrukcji psychicznej. Czy będzie tam możliwe realizowanie swoich ambicji i znalezienie satysfakcji ? Szybko przyjdzie czas wypalenia zawodowego, a nawet depresji wywołanej mobbingiem stosowanym przez takiego szefa. Nie zawsze przecież będzie możliwe poszukanie sobie innej pracy.    Co zrobić gdy kolega z pracy będący członkiem tego samego zespołu, kolega w szkole, czy na studiach, współlokator w akademiku, czy sąsiad okaże się prostakiem postępującym według swoich zasad, których nie jesteśmy w stanie zaakceptować?
– Co wtedy począć, aby jakoś wytrzymać bez ostatecznego poróżnienia się i wrogości takie przymusowe współistnienie?
A co robić gdy dziewczyna, czy chłopak po bliższym poznaniu okażą się osobnikami ciętymi z metra? A gdy już dojdzie do zawarcia małżeństwa, w którym przyszły już na świat dzieci? Odwieczny to dylemat. Jan Nepomucen Kamiński (1777-1855) napisał taką sentencję:
Spotkać ludzi, którzy czują to samo co my i tak samo odbierają świat – to największe szczęście na ziemi.
Czy jego mądrość wytrzymuje próbę czasu?

11 uwag do wpisu “Z metra cięty…

  1. ~Agnieszka S. pisze:

    Myślę, że rozmowa z drugim człowiekiem, który nas rozumie jest najlepszym lekarstwem dla duszy, najlepszą witaminą. Nawet jeśli ma się odmienne zdanie w niektórych sprawach, to dyskusja na poziomie buduje i poszerza horyzont. Ja chyba nie jestem z metra cięta, bo mi najlepsze riposty przychodzą do głowy zawsze po czasie, ale to może i lepiej?Pozdrawiam

    Polubienie

    • Tatul pisze:

      To wyjątkowy dar Agnieszko. Zwykle powiada się, ze kobieta powie coś zanim pomyśli, a mężczyzna dwa razy pomyśli zanim…nic nie powie. To może dzieki temu łatwiej utrzymać zgodę?

      Polubienie

  2. ~iimajka pisze:

    Dla mnie te odpowiedzi nie są miarodajne. Z metra cięty to potocznie niski, ale w tym wypadku, zważywszy na dalszy kontekst Pani – świeżutki, nowiutki, równiutki, wymuskany, z wyglądu ideał.

    Polubienie

    • ~Tatul pisze:

      iimajko, dla mnie to określenie kogoś gorszego od ogółu. Egzemparz produktu uzyskanego przez odcinanie kawałków od całości jest na ogół gorszy, bo ma nie obrobione końcówki, a nawet jakieś wady.Przykład: tasiemka. krajka itp.Wymieniając sąsiada miałem na myśli tego faceta, przez którego Twoja(chyba) przyjaciółka musiała sprzedać poniżej wartości swój dom, bo tak jej dokuczał.Czy się mylę?

      Polubienie

      • ~iimajka pisze:

        Ta interpretacja mi się też podoba 🙂 Choć chyba nie pasuje we wspomnianej piosence ;)Warto by może napisac do p. Miodka lub innego językoznawcy skad się wzięlo powiedzenie :)Sąsiadem była kobieta, ale tak – zabrakło chęci porozumienia.Właśnie chęci, bo niekoniecznie trzeba mieć wspólne spojrzenie na świat by się dogadywać. Ja z mężem mieliśmy zupełnie odmienne poczucie humoru, a poglady do dziś bywają punktem spornym, ale – potrafimy mimo to wspólnie żyć, dyskutować i się kochać mimo różnych kryzysów, jak wiesz 🙂 Czasem trzeba samemu ustąpić, acz jeśli działa to wciąż w jedna stronę, moze być powodem frustracji i pogarszających się relacji. Są ludzie, którzy potrafią przystosować się do każdej sytuacji i nawet takich „prostaków”, czy „egoistów” obłaskawić/podejść – szczerze zazdroszczę.

        Polubienie

      • ~Tatul pisze:

        immajko, ja również dostrzegam i doceniam starania tych, którzy potrafią współistnieć przy znacznej odmienności poglądów, temperamentu,poczucia humoru i wielu innych różnic mogących zatruć życie. Byłoby jednak dobrze, gdyby zaostrzyć kryteria doboru, prawda?

        Polubienie

  3. ~Dorinka pisze:

    myślę że sentencja aktualna:) myślę że nadal wielu z nas poszukuje samych siebie, a już niemal wszyscy poszukują kogoś z kim by się rozumieli, kogoś nam bliskiego. To ważna przecież rzecz w dni te ładne żeby tą radość z kimś dzielić równie ważna bądź dla niektórych nawet bardziej w dni smutne mieć z kim porozmawiać a może i się przytulić, każdy z nas tego potrzebuje. A że są charaktery i charakterki chyba było i za pewne będzie, nie da się żyć ze wszystkimi zawsze w zgodzie jeśli chcemy zachować jakąkolwiek odrębność, a nawet jeśli właściwie byśmy nie chcieli to znajdą się tacy co się pokłócą z nami właśnie o tą naszą wadę, wydaje się zabawne, no ale tak to. Nie ma idealnie, może być tylko lepiej. Pozdrawiam;)

    Polubienie

    • Tatul pisze:

      Dorinko, oni zwykle kłócą się z nami o to, że chcemy zachować naszą odrębność i w tym tkwi problem. Oni chcą dominować. Wrażliwcy są w mniejszośći i muszą walczyć o prawo do swej odrębności. Wszędzie , gdzie tylko można należy uważać na to, aby nie znaleźć się w sytuacji konfliktowej pocieszając się tym, że: ten typ tak ma i muszę to akceptować. To mała pociecha, prawda>Lepiej trwać przy zacytowanej sentencji

      Polubienie

  4. ~Brzoza pisze:

    Mysle, ze „z metra ciety” ( tutaj pobawie sie slowem) jest ten, ktory jest „ograniczony az do centymetra” tzn. ze jest taki od 1cm do 100 i powyzej absolutnie nie podskoczy.Moze sie myle? Sama wole byc wolna, stanowiaca o sobie i oczywiscie powyzej 100 centymetrow! :-)))

    Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.