Gospodarka to nie pacjent, którego trzeba nieustannie operować

Mamy całkiem sporo lekarzy od gospodarki, bo przecież każdy Polak zna się na gospodarce, ekonomii, oświacie, medycynie i wielu jeszcze innych dziedzinach życia. Polacy, tak jak i inne narody zostali kiedyś podzieleni niczym tort, pomiędzy partie polityczne, bez których jak wiadomo nic sensownego powstać nie może. Skoro więc każda partia już kiedyś zdołała otumanić swoimi pomysłami na zapewnienia szczęścia Polski i Polaków jakąś grupę wyborców, to teraz zazdrośnie broni swojej zdobyczy. Każda z nich równocześnie walczy o pozyskanie nowych wyborców z tzw. przepływów oraz tych, których uda się jeszcze wyciągnąć z domów i zachęcić do głosowania – oczywiście na nich właśnie. Ponieważ właściwie nieustannie trwa permanentna kampania wyborcza więc nie ma się czemu dziwić, że rząd obrywa z prawa i z lewa za brak Państwa, za brak reform, za klęskę finansów publicznych, za brak inwestycji, za brak rozwiązań likwidujących bezrobocie, za co tylko się komu podoba. Krytycy odsądzają nasz rząd od czci i wiary nie dając mu szans na merytoryczną obronę swoich racji. Wszyscy wiedzą, że nie łatwo jest rządzić w całym splocie uwarunkowań jakie świat nam stawia, a do tego jeszcze umacniać swoje wpływy polityczne mierzone przeklętymi słupkami poparcia. Wielu polityków, którzy posmakowali już władzy sprawowanej na najwyższych stanowiskach wie jak się miały ich rządy do tego, co ich obóz głosił w kampaniach wyborczych i obiecywał w czasie, gdy mieli realną władzę. Oni licząc na krótką pamięć wyborców, stawiają teraz często niemożliwe do zrealizowania wymogi w nadziei na to, że jeśli rząd coś z tego wprowadzi w życie, to jednocześnie straci na poparciu społecznym. Jeżeli jakieś obecnie zgłaszane żądanie zostanie wdrożone, to mniej będzie do roboty po zwycięstwie wyborczym, a więc i sukces będzie podwójny.
Radykalizm jednych nakręca super radykalne żądania innych i lawina się toczy. Media elektroniczne mają czym wypełniać całodobowe programy, a gazety mają newsy zapełniające wolne miejsca, nie zajęte przez reklamy. Karuzela się kręci na coraz szybszych obrotach.
– Czy jest tak źle, jak twierdzą przeciwnicy obecnej koalicji? Czy może jest tak dobrze, jak głosi nawet w Davos Prezydent RP oraz przedstawiciele rządu? Komu dziś można zaufać?
– Czy GUS publikujący dane liczbowe jest wiarygodnym źródłem informacji? A NBP  publikuje jeszcze rzetelne dane?
– Czy Leszek Balcerowicz niezaprzeczalny twórca i realizator najważniejszej reformy naszego państwa w 1989 ma rację wyciągając obecnie najcięższą artylerię przeciwko rządowi? Czy to, co on głosi jest możliwe do zrealizowania, gdyby to on sam został premierem bezpartyjnego rządu fachowców?
Pytania, pytania, pytania…
Reforma ustrojowa i ekonomiczna jaką nazywa się w uproszczeniu reformą Balcerowicza wprowadziła zupełnie nowe rozwiązania tworzące zręby pod to, co dzisiaj mamy. Dla mnie jest to bezdyskusyjny sukces Polski w całych jej dziejach. Takich reform i reformatorów jest w skali świata znacznie więcej. Choćby Ludwig Erhardt – twórca cudu gospodarczego Niemiec zniszczonych wojną i do tego zobowiązanych do zapłacenia ogromnych reparacji wojennych, był w stanie zaproponować wyniszczonemu krajowi radykalne reformy, a narodowi pot i łzy po to, aby…
Resztę znamy, a nawet im zazdrościmy obecnej potęgi gospodarczej.
Tenże Ludwig Erhardt jest autorem sentencji, której części użyłem w tytule. Całość tamtej złotej myśli brzmi następująco: „Gospodarka nie jest pacjentem, którego można nieustannie operować”.

Pacjent przechodzi różne choroby wymagające leczenia i wtedy lekarstwo trzeba podawać z rozmysłem, aby nie wywołać skutków ubocznych, często groźniejszych od samej choroby. Rozumiem, że tak się dzieje. Dzięki atakom opozycji jesteśmy lepiej poinformowani o stanie państwa niż można to sobie wyobrazić gdyby opozycji nie było. Mamy też przy okazji pełny obraz sytuacji polskiej gospodarki i mankamentów jakie w niej ciągle jeszcze występują.

Amatorzy wyborczego zwycięstwa częstują nas jakimiś cząstkowymi programami zreformowania tego, czy owego, ale nie dają spójnego obrazu całości reform jakie proponują, a więc ja je odrzucam jako kiełbasę wyborczą i to nie zawsze w najlepszej jakości. SLD, PJN czy wreszcie PiS są obecnie przykładami takich zagrywek w walce o uwagę społeczną i o poparcie wyborców. Coś wprawdzie proponują, ale są to nie najważniejsze nawet fragmenty całości i w dodatku już nie podają skąd wziąć na to pieniądze, bo cięcia budżetowe nie będą przez nich zaakceptowane. To przecież nie mieści się w ofercie programowej lewicy, którą reprezentują w sposób jawny, czy bardziej zakamuflowany.

PiS zgłaszające w ofercie dodatek drożyźniany widzi jego sfinansowanie w podatku bankowym, który ich (Janosikowym) zdaniem będzie wyrazem sprawiedliwości społecznej. W dodatku nadal uważają, że banki pokornie zapłacą te spore przecież obciążenia nie przerzucając ich na klientów.

To nie koniec radosnej twórczości. Jeszcze sporo nowych propozycji napłynie w czasie dzielącym nas od wyborów. Cierpliwości.

Wielu ludzi spośród moich znajomych ma serdecznie dosyć tego, co się dzieje na górze. Realnie oceniają szczerość intencji chorych na władzę polityków wszelkich opcji politycznych. Dotyczy to zarówno tych działających na naszej scenie krajowej, jak i tych czasowo oddelegowanych do Brukseli. Wielu dziwi się milczeniu premiera podszczypywanego nawet przez koalicjanta. Sam premier w wywiadach ogłasza wszem i wobec, że nauczył się milczeć i nie ulegać presji nacisków. Jego postawę również tłumaczy sentencja:

Fałszywe argumenty zwalcza się najlepiej nie przeszkadzając w ich wykładaniu”  Alec Guiness. Może więc to lepiej dla nas, że milczy?
Inny mędrzec powiedział : „Głoszący prawdę, w prawdzie ma obronę”
Tylko gdzie jest ta prawda prawdziwa?

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.