Dobroczyń…ca(łemu) narodowi

   Przeżywaliśmy wszyscy dwa ważne świeta. Chronologicznie biorąc trzeba zacząć od świeta solidarności. Celowo piszę z małej litery, bo Solidarność pisana specjalnie zastrzeżoną czcionką, tzw. solidarycą to już legenda dawnej SOLIDARNOŚCI , którą należałoby  wprowadzić do muzeów i szanować jako wielkie nasze polskie dobro wspólne. To co mogliśmy obserwować przy okazji zjazdu w Gdyni, to przykład posługiwania się zawłaszczonym znakiem i legendą przez zwyczajny związek zawodowy, który z dawną solidarnością nie ma nic wspólnego. A jeśli jednak coś łączy te dwie organizacje społeczne, to tylko reprezentowanie interesów robotniczych – czy pracowniczych ściślej biorąc – wobec pracodawców. Jest więc Związek Zawodowy „Solidarność” takim samym związkiem jak wszystkie inne związki z tzw. nieprawego łoża, czyli dawniej zrzeszone w OPZZ. Tylko upolitycznienie ZZ Solidarność przez znaną partię dodało temu związkowi siły . Jeśli coś żądał ZZ Solidarność, to był w tym skuteczny, a gdy te same żądania wnosiły związki branżowe, to już nie było tak pewne, że zdołają swoje żądanie zrealizować. W zakładach pracy stawało się więc oczywiste, że przynależność do ZZ Solidarność jest trendy, a do branżowych passe. To na tym tle i na tym kierunku szły działanie  polegające na „pozyskiwaniu” nowych członków do swoich szeregów. Rzadko się zdarzało, aby różne związki zawodowe działające w jednym zakładzie, czy nawet branży połączyły się we wspólnym wystąpieniu o jednolite przecież żądania służące załodze. Bywa, że w jednym zakładzie, czy branży działa wiele związków zawodowych gdyż ustawa jest bardzo korzystna dla ludzi mających nadzieję na karierę działacza związkowego. Dobra pensja, biuro na koszt zakładu, samochód służbowy, oddelegowanie do pracy związkowej i pewny powrót na poprzednio zajmowane stanowisko, udział w posiedzeniach zarządów, rad nadzorczych i wynikające stąd profity przychodzące ze strony pragnących pozyskania, czy obłaskawienia krewkiego działacza prominentów. Tylko działać i reprezentować. Szczególnie w okresie przed końcem kadencji. Im kto bardziej radykalny, tym większe szanse na  kolejną kadencję. Niektórym działaczom udaje się nawet awansować w hierarchii służbowej zakładu i wtedy pozostaje tylko trzymać się stołka i sprzyjać komu trzeba.

   Skąd to wiem? Przez dwie kadencje byłem przewodniczącym Komisji Rewizyjnej związku zawodowego więc miałem wystarczająco dużo okazji aby poczynić obserwacje. Nie to jednak mnie nurtuje najbardziej. Każda struktura biurokratyczna rządzi się swoimi prawami, a wojna z biurokracją jest niezwykle trudna. Mam na myśli inny problem , który zawarłem w tytule.

   Dobroczyńca to „ człowiek dobroczynny, świadczący innym dobro” – to definicja słownikowa. Innym czyli komu?

   Związkowcy kompanii węglowej walczą o utrzymanie miejsc pracy w kopalniach i mają w tej walce sukcesy, bo przyhamowano proces likwidacji kopalń najbardziej niebezpiecznych i przynoszących największe straty. Jako społeczeństwo wpakowaliśmy w program restrukturyzacji górnictwa  grubo ponad 100 mld zł i co? Górnictwo nadal przynosi wielkie straty i coś z tym trzeba zrobić. Czy uda się reforma? Chyba nie bo związkowcy już wczoraj przegłosowali strajk w całej spółce węglowej. Strajk o płace i i zaprzestanie likwidacji kopalń. Zarządy apelują o opamiętanie, bo dzienne straty z powodu takiego strajku wynoszą 40 mln. Zł. Czy zostaną wysłuchani? Wątpię. Będziemy świadkami narastającego kryzysu na linii górnicy – rząd. Dla ilustracji nastrojów pozwalam sobie przedstawić komentarz do tej sytuacji pisany przez Ślązaka:

 2010-09-03 15:23:48 | 83.27.69.* | Hanys Keta

Re: Widmo gigantycznych strat nad Kompanią Węglową [2]
Jo był żech dość wiela razy na dole na 500 i na 650 m pod ziemią  wiem, jakie tam są pierońsko ciężkie warunki, ale wiem, bez to i to, że na Grubach po 20 latach reorganizacji nadal więcej niż prawdziwych górników jest różnych metaniorzy, pompkorzy, elektryków od jednego drutu, telefonistów, maszynistów elektrowozów i operatorów kneflika, czyli jednego guzika do włączania i do wyłączania (bandy), czyli taśmy oraz, że budynki
w kerych som biura etatowych związkowców są większe niż budynek dyrekcji lub po śląsku godając na kożdyj Grubie jest obijaczy i krzykaczy 3 razy tyle, niż tych ciężko pracujących pod ziemią górników a Ci obijacze mają większe wypłaty niż Ci co robią w najcięższych warunkach. Każdy dyrektor kopalni ło wiela jest fachowcem co przeszoł na Grubie wszystkie szczeble kariery jak po karczmie piwnej zbierze mu się na szczerość to zaufanym
kolegom co już nie robią na Grubie prawi, że jakby ta Kopalnia była jego własnością to wydobywałby tyle samo węgla przy zatrudnieniu o połowa mniejszym i miałby milionowe zyski, ale Kopalnia jest państwowa a państwo jest najgłupszym i najgorszym zarządzającym każdego przedsiębiorstwa, bo w panstwowyj fyrmie wszyscy są pracownikami a żodyn niy jest właścicielem, więc tako firma traktują wszyscy jak cudzy portfel znaleziony na
drodze. Każdy chce z niego jak najwięcej wybrać, więc i dyrektor jako pracownik tyż chce się utrzymać przy tyj kasie i nie może uzdrowić sytuacji, chocia
ż wie jak to można zrobić dając przy okazji uczciwym górnikom lepsze zarobki, bo by go związkowcy wywiyźli na taczkach albo zamurowali w gabinecie. A nikt z Rządu nawet palcem by nie kiwnął w jego obronie żeby nie stracić głosów poparcia przed wyborami. A w Polsce zaroz po wyborach wszyscy wybierani są już przed następnymi wyborami więc gówno robią aby uzdrowić chore państwowe branże stale dotowane więc pasożytujące na pracy reszty społeczyńtwa.

No to proszę powiedzieć komu pomagają związkowcy Kompanii Węglowej i czyim kosztem odniosą zwycięstwo?

   Inni związkowcy twardo walczą o pomoc dla kolejarzy i mimo, że PKP przynoszą co roku miliardowe straty stan kolei nie poprawia się ani o jotę. Przerzuca się część rozdętych kosztów na samorządy, które dofinansowują przewozy lokalne zaniedbując swoje potrzeby w często zacofanym tzw. terenie  i to wszystko nie rozwiązuje problemów. Nie ma nowoczesnych dworców. Nie ma pieniędzy, aby radykalnie poprawić stan techniczny torów, a więc nie będzie również szybkich pociągów. Konkurencja przewozów kolejowych dawno przegrała z tanimi liniami lotniczym, czy też z transportem samochodowym i co? Kto za to odpowie?

   Dodajmy do tego hutnictwo , które podobno poddane zostało zbójeckiej prywatyzacji zamiast go pozostawić w naszych rękach. Do tego dołóżmy stocznie, które były wspaniałym biznesem polegającym na tym, że do każdego statku dopłacaliśmy po milion i więcej zł. Teraz krytycy powiedzą no to co z tego, ale miejsca pracy były!!! Kto zatem opłacał stoczniowców?

   Na dożynkach rolniczych( to drugie z ostatnio przeżywanych świąt)  ks. Biskup, w przemówieniu do rolników podkreśla rolę tych co żywią i bronią i pozostali dzięki swojemu chłopskiemu uporowi i ukochaniu ziemi jedynie polską dziedziną gospodarki, bo nie pozwolili się dotąd wykupić obcym. Reszta gospodarki to zupełna ruina. Dlatego trzeba podnieść ceny zbytu na płody rolne i obniżyć ceny kredytów i środków produkcji . I dobrze im życzy, prawda? Tylko nie mówi kto dopłaci fabrykom tę różnicę, o którą trzeba obniżyć ceny nawozów, paliwa czy innych środków. Kto dopłaci bankom różnice z tytułu preferowanych kredytów? Jakie będą ceny detaliczne żywności jeśli surowiec do produkcji tej żywności będzie drogi?

Rolnicy przecież też kupują żywność w sklepach.

   Przysłuchajmy się politykom szczególnie w czasie kampanii wyborczej, która u nas weszła w stan permanentny. Jak oni wszyscy, jeden przed drugim będą nieba przychylać wszystkim…którzy na nich zagłosują.

   Jakże często w tych przemówieniach mówi się o jednej stronie medalu jakby w ekonomii nie obowiązywała zasada: Uśmiech za uśmiech. Reszta za pieniądze. !

   Żaden rząd nie da sam z siebie nikomu ani grosza,  którego by wcześniej nie wyciągnął z kieszeni podatników. Kiedy jako społeczeństwo zrozumiemy te mechanizmy i tak jak słynny gajowy w obronie swojej siedziby przegonimy zarówno Niemców jak i Ruskich zdobywających na przemian jego siedzibę?

Bardzo potrzebujemy dobroczyńców, ale takich, którzy czynią dobrze całemu narodowi, a nie tylko swoim!!!