Przykłady pociągają

   Zacznę od przysłowia:

   Słowa uczą, a przykłady pociągają.

   Prawda, że lapidarne, a jakie mądre? W dodatku okazuje się, że działa.

   Mamy już chyba  wszyscy dość niekończącego się widowiska na placu przed Pałacem Prezydenckim. Ostatnie wydarzenie ze słoikiem w tle dodało niesmaku nawet hierarchom kościelnym otwarcie popierającym żądania protestujących. Nasilają więc naciski na zakończenie sporu – oczywiście po ich myśli. Komentatorzy coraz częściej wskazują na postępującą w szybkim tempie utratę poparcia społecznego dla niedawnego Męża Opatrznościowego Prawdziwej Polski, którego OPATRZNOŚĆ  nam łaskawie oszczędziła. Ten mąż stanu, jako przywódca opozycji zajął się zupełnie czym innym niż obiecywał w kampanii prezydenckiej. Zamiast realizować trywialne hasło „PO PIERWSZE GOSPODARKA GŁUPCZE”, aby zapewniać pieniążki na przykład na pokrycie strat powodzianom, które obiecywał potroić, zajął się budowaniem kultu Wielkiego Prezydenta.

   W tym czasie Prezydent  RP podjął normalne działanie, a Rząd RP zapowiedział inwazję legislacyjną i jakieś tam reformy mające uzdrowić nasze finanse. Każdy więc coś robi w zakresie swoich obowiązków. Później ocenimy na ile się udało ratowanie kraju od zapaści finansowej i jej społecznych skutków. Takie nam niechybnie grożą jeśli nie przeprowadzimy sami niezbędnych cięć po stronie wydatków oraz jeśli nie powiększymy przychodów, bez dotkliwego dla ludzi podwyższania podatków.

   Pis chyba również zrozumiał jakie skutki przynosi „bicie piany”, której to czynności ostatnio się namiętnie oddawali ludzie spod tego znaku i aby nie oddawać resztek pola podjął parę inicjatyw, do których zaliczę propozycję Umowy z  Polakami wygłoszona przez Posła Girzyńskiego na jego blogu:

http://girzynski.blog.onet.pl/Umowa-z-Polakami,2,ID412506456,n

Przeczytałem i polecam wszystkim przeczytanie tego tekstu oraz komentarzy pod tym tekstem. Myślę, że p. Girzyński nie konsultował tego z ludźmi odpowiedzialnymi w Pis za ekonomię. Sporo się jednak dowiedział od czytelników na poruszane tematy.

   Ciekawą inicjatywę podjął również Pis w walce o wygraną w wyborach samorządowych ogłaszając konkurs Nasza Ziemia-Samorząd 2010, któremu przewodniczy sam Prezes.

http://www.pis.org.pl/article.php?id=17557

 Przykłady jednak pociągają. Pora pomyśleć o naszej wspólnej przyszłości. Przecież jeśli Pis wygra wybory samorządowe, a później i parlamentarne to Polska będzie już w innej sytuacji niż teraz. ( Zadłużenie obecnie wynoszące ok. 700 mld zł ma wzrosnąć w ciągu najbliższych trzech lat do 1000 mld. zł, a to wymusi skutki takie jak obserwujemy w Grecji i większości państw, które żyły dotąd ponad stan.) Jeśli więc uda się PO przeprowadzenie nigdzie nie lubianych reform, to będzie łatwo zdyskontować ten sukces np. hasłem: To dzięki nam, bo…i spokojnie sobie rządzić przez wiele kadencji. Jeśli mam rację, to zauważmy, że opozycja ma ważny dla siebie interes w tym, aby koalicji się powiodło.

   I jeszcze jedna podpowiedź – w sprawie pieniędzy -jaka nasunęła mi się w ostatnich dniach na wieści o sprzedaży rafinerii Możejki, sztandarowej inwestycji Pis mającej zapewnić niezależność energetyczną Polsce. Wydaliśmy na ten genialny pomysł ok. 10 mld. zł a teraz jeśli uda się to sprzedać za połowę tej sumy to będzie sukces. Przeczytajcie coś o tym interesie: http://szczesniak.pl/node/986

 Autor będący ekspertem rynku paliw i gazu dobrze wyjaśnia zawiłość tej inwestycji, ale można o tym przeczytać w różnych innych źródłach. Bogate źródła.

   Sprzedaż przyniesie pieniążki do budżetu , który ich pragnie jak kania dżdżu, ale powstają pytania kto zawalił? Kto wepchnął państwowo-prywatną spółkę Orlen w ten interes? Kto i dlaczego – już po zmianie rządu trzymał tę rękę w nocniku i prowadził tam działalność dopłacając miliardy z zysków osiągniętych przez Orlen w kraju? Z zysków powstałych poprzez monopolistyczną politykę zawyżanych cen, zdzieranych przecież z nas , klientów Orlen?

   Sporo pytań. Może by tak dać zatrudnienie przy szukaniu odpowiedzi na nie nowej  komisji sejmowej pod patronatem np. p Beaty Kempa, która zrobiła tak błyskotliwą karierę w poprzedniej komisji? A gdyby dołożyć tam na zastępcę p.Macierewicza? Uporali by się prędko i z pożytkiem dla nas.