Hej, wakacje to rzecz miła…

     

Demotywatory na tropie prawdy

    

      Pozwoliłem sobie umieścić to zdjęcie w mojej galerii na Nk.pl w dniu 14 czerwca, a więc w okresie największej gorączki z zabieganiem o jak najlepsze szkolne oceny. Nadałem mu swój tytuł:

Znacie te numery???

 Miało większe powodzenie niż większość umieszczanych tam zdjęć, gdyż do dnia dzisiejszego odwiedziło go 510 osób. Ze względu na interesującą dyskusję jakim go obdarzono pozwolę sobie przytoczyć ją w całości:

         Za większy problem uważam krótkowzroczność tego nauczyciela ze zdjęcia… 😉 No ale teraz już zauważyłam w czym problem… zamiast na nosie, jego okulary znajdują się na głowie! ;D

Paulina

         Tak długo, jak będzie istnieć przymusowa i „bezpłatna” edukacja, tak długo będzie spadał poziom szkolnictwa i rósł „problem” taki jak wyżej i wiele innych, które każdy chyba potrafi wymienić.

         Mariusz

Studia są dobrowolne, za niektóre się płaci, a i tak większość ściąga więc ośmielę się nie do końca zgodzić z tym poglądem 😉

Paulina

Jak coś jest za darmo, to wtedy każdy chce to brać – studia też. Uczelnie wyższe przyjmują masę studentów(zaniżają wymogi z roku na rok) z czego większość odpada na początku z własnej woli(w ogóle nie powinna była zaczynać z takim podejściem jakie prezentują). Wielu kończy studia tylko dzięki nawykom wyciągniętym właśnie z takich praktyk jak ściąganie i kombinowanie. Celem ludzi nie jest dziś wiedza a „papierek”, którego posiadanie wielu uważa za perspektywę na lepszą przyszłość. Nie jest tak do końca, ponieważ masa ludzi kończy najdziwniejsze kierunki, a dopiero potem zastanawia się co dalej, co sprawiło, że tytuł magistra w Polsce stracił swój prestiż. Gdyby studia były płatne, to ludzie poważniej by się zastanawiali czy i po co na nie idą. A tak, mało który absolwent pracuje w zawodzie(może nie licząc ścisłych kierunków) i obwinia za to państwo. „Idiota z dyplomem, to ten sam idiota co wcześniej, tylko teraz z pretensjami”

Mariusz

Tak jest jak piszesz Mariuszu. Wiele razy podnosiłem ten problem na lekcjach i pisałem o tym na swoim blogu czy gościnnie na innych. Nic się nie zmienia. W obecnej kampanii kandydaci podnoszą temat rozwoju społecznego mierzonego ilością studentów -ok.2 mln.  na blisko 500 polskich uczelniach. Nie podają wtedy ocen jakie Ty podajesz, jak również nie mówią tego, że najlepsze polskie uczelnie – UJ i UW zajmują pozycję ok. 500 lokaty w rankingach światowych uczelni

Mój komentarz

Ale każdy uczy się dla siebie

Kasia

Tak! Z tym się Mariuszu muszę zgodzić! A apropo ściągania. Pani dr E.K. z którą mam zajęcia powiedziała, że „życie to zweryfikuje”. A poza tym większość pracodawców bardziej zwraca uwagę na kwalifikacje i kompetencje niż na papier, a to z kolei spowodowane jest tym, o czym ty pisałeś, bo prawie każdy wie, że w obecnych czasach dyplom nie jest adekwatny do poziomu wiedzy. Smutne ale prawdziwe

Paulina

Pewnie, że znamy te numery. Dziś już mi nic nie grozi więc się przyznam, że firaneczka przed pierwszą ławką też nie raz była zdobiona karteczką i szpileczką. Pozdrawiam

Anna

Dzisiaj uczniowie kładą na ławkach piórniki – ogromne jak dawna kosmetyczka, a w nich trzymają telefony komórkowe z dostępem do Internetu. Gdy zwrócisz im uwagę to mówią, że tylko sprawdzają godzinę…

To mój komentarz kończący wymianę opinii na temat pokazanego problemu

    Taki był mój wkład w walkę z patologią jaka opanowała nasze szkoły. Tu bez ściągania daleko nie zajdziesz – takie jest podejście absolutnej większości uczniów i studentów. Walka wydaje się zupełnie beznadziejnym zabiegiem i wielu nauczycieli z niej zrezygnowało. Zresztą z bardzo różnych względów. Uczniowie nie zrezygnowali.

    Dzisiaj wróciłem z egzaminu, z przygotowania zawodowego w Technikum Mechatronicznym. Egzamin praktyczny potwierdzający kwalifikacje i kompetencje – jak pisze Paulina zdecydowało się zdawać około 50 proc. abiturientów. To dla nich przygotowano do prowadzenia egzaminu na dwie zmiany świetnie wyposażoną pracownię i dwa komplety nauczycieli egzaminatorów. Niestety, każdego dnia okazuje się, że kolejni kandydaci na technika mechatroniki nie zgłaszają się do egzaminu lub po zapoznaniu się z zadaniami wycofują się składając rezygnację. Obawiam się, że niewielu uzyska tytuł technika, a więc nie będzie mieć również szans na podjęcie dalszej nauki na studiach kierunkowych utworzonych dla tego zawodu przyszłości. Czy to ma związek z pokazanym tu problemem? Oceńcie sami.

   Dzisiaj jako Gorący temat  mamy w Onet.pl do rozważenia problem: Czy studia produkują bezrobotnych? Zajrzałem, przeczytałem redakcyjny artykuł i kilka wypowiedzi ludzi biorących udział w dyskusji. Jak zwykle wiele w nich goryczy ludzi zawiedzionych tym, że tytuł magistra niczego nie gwarantuje. Warto tam zajrzeć już dzisiaj i zabrać głos. Bardzo pasuje tam cytowana powyżej wypowiedź Mariusza z tym świetnym zdaniem: . „Idiota z dyplomem, to ten sam idiota co wcześniej, tylko teraz z pretensjami. Jeden z dyskutantów używających zdjęcia J,Korwina Mikke wypowiedział takie oto słowa:

Hahaha, trzeba było iść na kierunek techniczny, np. informatyka, elektronika automatyka, elektryka, energetyka, budownictwo itp. Ale nie dziwię się kobietom, że po zdobyciu mgr socjologii, pedagogiki czy europeistyki lub zarządzania nie mogą znaleźć pracy skoro tak na prawdę takie wykształcenie to nie jest żadne wykształcenie. Kobiety najpierw wybierają tego typu studia, a później się dziwią, że mają niższe płace i nie mogą znaleźć pracy. Trzeba było o tym pomyśleć przed studiami jak robi większość mężczyzn.

Cytuję tę wypowiedź choćby dlatego, że nawiązują do opisanych wyżej dzisiejszych wrażeń z egzaminu praktycznego w zawodzie mechatronika będącego połączeniem kierunków mechanika z elektroniką. Przyglądając się pracowni oraz będąc po rozmowie z dyrektorem tej szkoły muszę stwierdzić, że ludzie tej specjalności mający kompetencje również w automatyce i elektryce byliby wolni od troski o swoją przyszłość. Szkoła istnieje. Posiada profesjonalne zaplecze i bardzo kompetentnych nauczycieli i co??? Chłopcy przez cztery lata chodzili do szkoły i nie czuli się na siłach stanąć do egzaminu. Do czego im ta wiedza się przyda? Co będą robić po otrzymaniu wyniku z egzamin
u maturalnego – jeśli go zdali oczywiście? Ilu abiturientów  liceów ogólnokształcących i techników jest w takiej sytuacji?

Mariusz jest absolwentem AGH kierunek Automatyka Inżynierii Mechanicznej, zaś Paulina ukończyła kierunek  Resocjalizacja i Profilaktyka Społeczna. Znają problem i nie mają kłopotów z zatrudnieniem.

Ja jestem dumny, że  miałem ich wśród swoich uczniów, a teraz mam ich wśród znajomych Nk.pl

Dzisiaj w Onet.pl Blog mamy temat:

Nauczyciele też czekają na wakacje

To prawda. Czekamy. Już jutro nastąpi rozdanie świadectw. Jeszcze trochę pracy biurowej i wakacje…Warto już dzisiaj zaśpiewać:

Hej, wakacje to rzecz miła, wyśmienita rzecz

Już nauka się skończyła, książki poszły w piec…