Pióro(klawiatura) jak wiatraczek…

Rozpocznę od wierszyka samego  Aleksandra Hrabiego Fredry jaki znalazłem w zbiorze wierszy, aforyzmów i przysłów na trzecie tysiąclecie pt. O bogactwie – w opracowaniu Doroty Strukowskiej. Kupiłem tę książeczkę z myślą o wykorzystaniu zawartych w niej mądrości w ramach zajęć z przedmiotu podstawy przedsiębiorczości. Już słowa wstępu zachęciły mnie do zakupu, no bo jak nie ulec takiemu przesłaniu:

…Złoto, srebro, dukaty i talary dźwięczą też na kartach literatury. Poświęcono im wiele słów, pisano, aby przestrzegać, pouczać ośmieszać lub po prostu opowiadać przedziwne koleje ludzkich losów, jakże mocno uzależnione od kawałka żółtego metalu czy szeleszczącego papieru…W tomiku zamieszczono teksty pochodzące z różnych epok, pióra zarówno tych najwybitniejszych, jak i mniej znanych, a nawet niekiedy zupełnie zapomnianych autorów. Zbiór ponad wszystko jest dowodem na to, że powiedzenie: – pieniądz rządzi światem jest ponadczasowe…
Oto wierszyk:
Aleksander Fredro . Będę feudałem…
Będę feudałem
Albo radykałem,
Kogo mam obrzucić błotem,
Pomówimy potem o tem.
Moje czoło jak miedziaczek,
Moje piórko jak wiatraczek
Na usługi swoje masz
Tylko powiedz, co mi dasz?

Dlaczego akurat ten wiersz przywołuję  do świadomości dla szerszej publiczności? Może ktoś już wie?
W minioną sobotę obchodziliśmy popularne imieniny Zofii. Wiadomo: Zofija kłosy rozwija. To jest też tzw. Zimna Zośka – tym razem u nas dość ciepła, a nawet słoneczna, która jest następczynią zimnych ogrodników Pankracego,Serwacego i Bonifacego, po których już nie powinniśmy się martwić o zagrożenie przymrozkami. Jednym słowem wyczekiwana wiosenna solenizantka, która w kalendarzu dzieli się miejscem z nowym świętem jakim jest od niedawna Święto Polskiej Niezapominajki była okazją do rodzinnych i towarzyskich spotkań. Ja również uczestniczyłem w dwóch takich spotkaniach. Wszyscy wiemy jak wyglądają takie spotkania. Myślę też, że wszyscy zgodzimy się z tym, że atmosfera nawet takich rodzinno-towarzyskich spotkań coraz częściej może ulec poważnemu zakłóceniu wymianą poglądów na różne sprawy.

Od paru już lat narasta coraz bardziej radykalna postawa ludzi broniących swoich poglądów do upadłego. Potrafią wtedy dosłownie skakać sobie do oczu i dotkliwie się obrażać. Ostatnie wydarzenia z tragedią pod Smoleńskiem i kampania wyborcza na Urząd Prezydenta RP zaostrzyły podziały społeczne. Takie zacietrzewienie skądś się przecież bierze. Skąd?
Mamy pełną demokrację i pluralizm o jaki walczyli nasi rodacy. Nie ma cenzury poza samo cenzurą, narzucaną sobie choćby z poszanowania prawa o dochodzeniu roszczeń z tytułu naruszenia czyichś dóbr osobistych. Mamy setki tytułów gazet polskich i polskojęzycznych. Mamy wiele stacji radiowych i telewizyjnych, które nadając na okrągło muszą czymś zapełniać tysiące godzin emisji programu. Jesteśmy wreszcie my sami. W dużej części wywodzący się z okresu siermiężnej epoki realnego socjalizmu, w której wszystko co mówiono czy pisano w gazetach było podyktowane jednemu celowi. Tym celem był rozwój społeczny zmierzający w kierunku pożądanym przez władzę czyli Nadbudowę Społeczną. Społeczeństwo czyli Baza musiała się rozwijać w świadomości, że buduje i wciąż doskonali najbardziej sprawiedliwy z ustrojów społecznych jakie wymyśliła ludzkość czyli socjalizm. Z tamtego czasu pozostała nam, starszym Polakom wiara w to, że jeśli coś mówią w telewizji, czy w radio, albo o czymś piszą w gazetach, to musi być to prawda. Podzielono nas (nawet nie zauważyliśmy kiedy) wg zasady:
Powiedz mi jaką gazetę czytasz, a powiem ci kim jesteś.
Powiedz mi jakiego radia słuchasz, a powiem ci kim jesteś.
Powiedz mi jaki program telewizyjny oglądasz, a powiem ci kim jesteś..
.
   Oglądamy telewizję i słuchamy radia – i dobrze. Czytamy prasę, a to nawet bardzo dobrze. Tylko dlaczego pozwalamy zawładnąć naszą świadomością jakiejś jednej opcji, a nie wypracowujemy sobie własnego zdania po zapoznaniu się również z innymi punktami widzenia prezentowanymi przez inne opcje?
Jedni – mianując siebie prawdziwymi patriotami oskarżają drugich o brak patriotyzmu i kupczenie Polską Racją Stanu. Oskarżani nie pozostając dłużnymi i rewanżują się czymś równie podłym. Wojenka przenosi się z mediów do naszych zakładów pracy, klubów czy rodzin wreszcie. Owocuje to agresją wobec inaczej myślących, bo słuchających innego radia, czy czytających inne gazety naszych znajomych, przyjaciół czy krewnych. Właśnie na imieninach Zofii byłem świadkiem takich scen, kiedy jedni zarzucają drugim płytkość myślenia i posługiwanie się argumentami tylko jednej ze stron. Żenujące są takie sceny i zupełnie niepotrzebne jest zdenerwowanie wszystkich gości, którzy nie po to przecież przybyli, aby walczyć o prawo do swoich poglądów, prawda?
Nie godzę się też na regułę: W towarzystwie nie rozmawiamy na tematy religii, czy polityki lub na inne równie drażliwe tematy – bo niby dlaczego nie mogę porozmawiać o wszystkim co mnie nurtuje przy kielichu?
Takie właśnie rozmyślenia podsunęły mi pomysł na zacytowanie zamieszczonego wcześniej wierszyka. Hrabia Fredro, znany z ciętej satyry piętnującej nasze różne przywary i skrywane prawdziwe przyczyny takich, a nie innych postaw ludzkich przydaje się do objaśniania również współczesnych mechanizmów rządzenia Polską. Zasada Divide et impera (łac.) dziel i rządź:  Siej niezgodę byś mógł (łatwiej) rządzić – co podaję za Słownikiem wyrazów obcych Władysława Kopalińskiego, znajduje w Polsce wciąż nowe zastępy wyznawców w kręgach nie tylko wielkiej polityki. Ci mogą urzeczywistnić swoje plany dzięki licznym zastępom ludzi, o których pisze w swoim wierszyku A. Fredro.
Kogo mam obrzucić błotem/pogadamy potem o tem...
Potem czyli kiedy? Po kampanii, po wyborach, po awansie, po…
…moje czoło jak miedziaczek / moje pióro jak wiatraczek… na usługi swoje masz / tylko powiedz co mi dasz????
Może być po zwycięstwie! Możesz nie płacić swoimi pieniędzmi, a dostępem do stanowisk, do konfitur – jak to się ładnie określa. Dla takich profitów mogę mieć wytarte czoło i usłużne pióro, a także sumienie do wynajęcia…
Czy to jest nadal aktualna oferta na rynku mediów?
Pieniądze są po to, aby zdobyć władzę. Władza jest po to, aby chronić pieniądze. Ta sentencja Medyceuszy też pochodzi z cytowanego tu zbioru i równie dobrze podkreśla poruszany problem.
Jeszcze raz A. Fredro:
Każdy siebie ma na względzie,
a drugiego za narzędzie.
..
Na koniec również  A. Fredro:
Wolność ! Braterstwo ! Ojczyzna ! ba, Wiara !
A koniec: – Co dasz? To dziś grunt, to miara.

Ps. Usłyszałem dziś rano w Jedynce PR komentarz do wyniku badań społecznych na temat szans w wyborach prezydenckich poszczególnych kandydatów, który mnie poruszył. Wynikało z niego, że wygra tylko jeden, ale wszyscy będą wygrani…
Jeśli pomyśleć, że kiedyś jeden z kandydatów na prezydenta promował głównie wkładki do butów swojej produkcji  i uzyskał w wyniku kampanii istotny przyrost obrotów, to przecież wygrał, prawda?

  

13 uwag do wpisu “Pióro(klawiatura) jak wiatraczek…

  1. ~Tatul pisze:

    Ludzie jak wiatraki. To wlasnie tacy, ktorzy zmieniaja … Ludzie jak wiatraki. To wlasnie tacy, ktorzy zmieniaja poglady- w zaleznosci od tego, „jak wiatr ( historii) zawieje”. Ale z drugiej strony maja do tego prawo. Smolensk potwierdzil, ze czlowiek moze sie zmienic, moze wyciszyc, nawet moze przejsc przemiane jak pan Palikot ( jezeli nawet jest to chwilowe- bo przeciez czlowiek wkladajac okulary, nie zmienia duszy)- to dobrze, ze jest. Czytam rozne gazety i nie sadze, aby mnie okreslaly. Aby ktos stwierdzil, ze czytajac „Nie” bedzie popieral wszystko to, co pan Urban, a czytajac ” Wyborcza” bedzie glosowal na kogos tam- pieknie opisanego. Mam zupelnie inne poglady polityczne, niz wiekszosc z tych, ktorzy mieszkaja w moich dawnych stronach. Mam inne poglady, niz moi rodzice :-)) Zupelnie inne. A jednak mozna pieknie sie spierac, nie tracac ani kultury ani wlasnego zdania. Ogladalam rozmowe panow- Olbrychskiego i Zelnika. Dwa rozne obozy a piekne, kulturalne zachowanie. Uczmy sie od nich! A pieniadze zawsze byly wazne i dla tych „u steru” i dla tych, ktorzy wciaz wiaza koniec z koncem. Ktos powiedzial, ze kogokolwiek Polacy wybiora na prezydenta i tak bedzie zle. Chcialabym, aby sie ten ktos mylil. A jednak sama w te slowa wierze. Niestety. ~Brzoza, 2010-05-20 23:44

    Polubienie

    • ~Tatul pisze:

      Ludzie jak wiatraki. To wlasnie tacy, ktorzy zmieniaja … Ludzie jak wiatraki. To wlasnie tacy, ktorzy zmieniaja poglady- w zaleznosci od tego, „jak wiatr ( historii) zawieje”. Ale z drugiej strony maja do tego prawo. Smolensk potwierdzil, ze czlowiek moze sie zmienic, moze wyciszyc, nawet moze przejsc przemiane jak pan Palikot ( jezeli nawet jest to chwilowe- bo przeciez czlowiek wkladajac okulary, nie zmienia duszy)- to dobrze, ze jest. Czytam rozne gazety i nie sadze, aby mnie okreslaly. Aby ktos stwierdzil, ze czytajac „Nie” bedzie popieral wszystko to, co pan Urban, a czytajac ” Wyborcza” bedzie glosowal na kogos tam- pieknie opisanego. Mam zupelnie inne poglady polityczne, niz wiekszosc z tych, ktorzy mieszkaja w moich dawnych stronach. Mam inne poglady, niz moi rodzice :-)) Zupelnie inne. A jednak mozna pieknie sie spierac, nie tracac ani kultury ani wlasnego zdania. Ogladalam rozmowe panow- Olbrychskiego i Zelnika. Dwa rozne obozy a piekne, kulturalne zachowanie. Uczmy sie od nich! A pieniadze zawsze byly wazne i dla tych „u steru” i dla tych, ktorzy wciaz wiaza koniec z koncem. Ktos powiedzial, ze kogokolwiek Polacy wybiora na prezydenta i tak bedzie zle. Chcialabym, aby sie ten ktos mylil. A jednak sama w te slowa wierze. Niestety. ~Brzoza, 2010-05-20 23:44

      Polubienie

      • ~Stanisław pisze:

        Ponieważ z uwagą czytam posta i komentarze,uważam że złośliwy „chochlik” trochę narozrabiał w relacji Brzoza-Tatul.

        Polubienie

      • ~Tatul pisze:

        Panie Stanisławie, zmartwił mnie Pan. Mam nadzieję, że Brzoza zna się na chochlikach i nie będzie miała żalu o ich figle

        Polubienie

  2. ~Klarka pisze:

    zdjęcia kwitnącej jabłoni piękne, mak też już widzę, … zdjęcia kwitnącej jabłoni piękne, mak też już widzę, zakwita:) pozdrawiam serdecznie i troszkę się poużalam -u nas zimno, mokro do maków daleko:( ~Klarka, 2010-05-21 19:42

    Polubienie

    • ~Tatul pisze:

      ~Klarko, te maki spotkałem na rabatce skweru. Pewnie specjalny jakiś gatunek. Maki polne jeszcze czekają na swój czas. Będzie ich bardzo dużo, bo w polach nie da się zrobić oprysków przeciw chwasto. Pozdrawiam ~T, 2010-05-21 21:01

      Polubienie

  3. ~Tatul pisze:

    ~Dzisiaj Dzień Zesłania Ducha Świętego, a w tradycji ludowej Zielone Świątki. W kościele odpust. Dużo ludzi i oficjeli. Zaproszony do roli głownego celebransa zakonnik akcentuje potrzebę modlitwy o siedem darów Ducha Świętego i o jedność w narodzie, o zaniechanie sporów na tematy polityki, a nawet religii.Zjednoczenie ludzi wokół spraw najważniejszych dla Państwa i Narodu pomoże rozwiazywać poważne problemy w jakich znalazła sie nasza Ojczyzna – Polska. Poseł PSL akcentuje dorobek naszej społeczności i również prosi o jedność, o wspieranie dotkniętych powodzią.Stoję i słucham … i mam satysfakcję, że poruszyłem sprawy ważne.

    Polubienie

  4. ~Stanisław pisze:

    Zgadzam się całkowicie z treścią tego posta.Ja też byłem na imieninach Zofii,też był ten sam problem.W miarę spożywania „rozmownej wody” i wznoszonych toastów dyskusje bywają bardzo zażarte.Każdy broni swoich racji do upadłego i próbuje narzucić go innym, nie przyjmując żadnych argumentów.Czasem kobiety protestują,chcąc porozmawiać na interesujące ich tematy ale nie widząc szans, z czasem przenoszą się do innego pomieszczenia aby tam rozmawiać w spokoju z dala od „wielkiej polityki”.Temat tych gorących dyskusji zawsze jest taki sam-polityka. Co gorsza te tematy pojawiają się na przyjęciach komunijnych i weselnych,a także na stypach. Ja uczestnicząc w takich przyjęciach (niepijący bo kierujący) czuję się jak na kiepskiej grotesce.Wiem że nie wszystkim ta forma dyskusji odpowiada.Jak to zmienić? To pewnie już byłby temat osobnego posta.Co do kandydatów na prezydenta Teraz też jest kilka nazwisk, którzy nie mając szans na urząd wiele zyskują startując w tych wyborach,tak jak wymieniony w tym poście p.Piotrowski od wkładek do butów.Taka mamy ordynację wyborczą.Każdy z nas ma taką szansę.Wystarczy zebrać 100 tysięcy podpisów i mieć trochę kasy na zbyciu.Korzyści są wielorakie.Przecież nie tak dawno na skutek niedoskonałej ordynacji o mało nie został prezydentem nijaki Stan Tymiński.Dopiero jak wszedł do drugiej tury razem z Wałęsą zaczęto przeciwko niemu zbierać”kompromitujące go dowody”Oczywiście te dowody były nieprawdziwe i zmanipulowane.Ale cóż cel uświęcał wtedy środki.Do dzisiaj uważam że p.Wałęsa został prezydentem dzięki Tymińskiemu.Elektorat Mazowieckiego zagłosował wtedy na Wałęsę,aby prezydentem nie został człowiek znikąd.Jakoś nie znalazłem potwierdzenia mojej tezy wśród polityków i w mediach.Dla elity politycznej i związanych z nimi mediami Tymiński jeszcze długo im się odbijał czkawką. Zgadzam się z komentarzem Brzozy.Ja też czytuję różne tytuły gazet i słucham i oglądam różne programy i powiedzenie że „powiedz co czytasz a powiem ci kim jesteś” ma się nijak do moich przekonań i poglądów.Tatul też pisze że czytanie i oglądanie jest dobre.Ważne jest aby wyciągać właściwe wnioski.Prezydent i premier też dostają codziennie kilkanaście tytułów gazet i rzecznicy podkreślają im co ciekawsze artykuły.Między innymi jest też-NIE-Urbana.Pozdrawiam.

    Polubienie

    • ~Tatul pisze:

      Panie Stanisławie, gdyby Pan zapytał przeciętnego licealistę co czyta, a do tego jakiej rozgłośni radiowej słucha i dołożył jeszcze pytanie o to, co ogląda w telewizji to miałby Pan oczy jak…” pięć złotych”. Ten nawyk wynoszą z domów, bo tam jest tak samo.Ostatnio słyszałem audycję radiową prowadzoną przez PiS – owskiego dziennikarza( który zaprosił sobie kogo chciał) pytającego rozmówców o to,co sądzą na temat wywiadu udzielonego przez p.Jarosława gazecie „Superekspres”. Byłem zdziwiony tym, że milczący w tej kampanii wódz obozu „solidarni” taką sobie wybrał gazetę, w której pokazał swoje oblicze gołąbka, a nie jastrzębia jakim był dotychczas.Gdy się zastanowiłem , to i zrozumiałem dlaczego. Otóż jeśli ktoś na dołach coś czyta, to właśnie takie tytuły. Mówił on wiec do swoich wyborców to, co chciał. Czy podjąłby Pan próbę przekonania cztytelnika o tym, że to tylko socjotechnika wyborcza?Pozdrawiam

      Polubienie

  5. stm@onet.pl pisze:

    Pieniądze są po to, aby zdobywać władzę…. – dobitnie poznali to na własnej skórze ex-posłowie Samoobrony, vide: weksle:) pozdr, toaleta-publiczna.blog.onet.pl

    Polubienie

    • ~Tatul pisze:

      Nie tylko oni poznali tę prawdę. Znacznie wiecej jest takich, którzy wiedzą jak pieniędzmi obronić posiadaną juz władzę i z tej wiedzy skutecznie korzystają.Pozdrawiam

      Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.