Starość – to życie w smudze cienia

  

   Przytrafiło mi się ciekawe zdarzenie. Przed kilku dniami otrzymałem w portalu Nasza klasa list z zaproszeniem. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby jego nadawcą był ktoś z moich uczniów, czy ewentualnie absolwentów podtrzymujących znajomość z dawnym belfrem. Otóż tym razem napisał do mnie nieco tylko młodszy ode mnie pan z przeciwnego krańca Polski taki oto liścik:

 

Witam…  Panie Czesławie..jest pan osobą nietuzinkową…podziwiam Pana i miło by mi było mieć Pana wśród znajomych… … pozdrawiam

 

Podziękowałem grzecznie i po przejrzeniu profilu nieznajomego odpisałem mu odręcznie:

 

Re:

Witam i ja.
Miła ocena. Czy to na podstawie oglądu zdjęć, które zamieszczam? 

 

Nieznajomy odpisał niezwłocznie:

Re: Re:

Robią wrażenie… …godna podziwu wiedza i witalnośc pańskiej osoby…  

 

   Natychmiast odpowiedziałem , że przyjmuję zaproszenie i  jest mi bardzo miło zaliczyć Go do klubu moich znajomych. Rozbawiła mnie ta „witalność”, którą dostrzegł mój nowy znajomy.  – To znaczy, że nie jestem jeszcze starym dziadem skoro ktoś moją aktywność  potraktował jako pewne wyróżnienie, pomślałem.

 

Po jakimś czasie ponownie zajrzałem do profilu tego pana, i znalazłem tam wierszyk tej treści:

 

Trudy życia jeszcze pestką, kiedy jest się przed czterdziestką,
Lecz gdy piąty krzyżyk stuknie, tam coś łupnie, tam coś puknie,
tu coś pęknie, tam wysiądzie, wzrok zmętnieje, błędnik zbłądzi,
pęcherz puści, wzwód zawiedzie, z hemoroidem trudno siedzieć!

W stawach strzyka, w sercu pika, dupa boli po zastrzykach.
Szczęka z dziąsłem nie pasuje, klimakterium humor psuje..
Gęba zmienia się w rzodkiewkę, gdy prostata ściśnie cewkę.
Tętno tętni jak sto koni, w uszach dzwon Zygmunta dzwoni.

Sypie piach w maszyny tryby, w głowie łupież, w butach grzyby.
Jeszcze gorzej jest niewiastom, tu za sucho, tam za ciasno,
tu obwisnąć coś potrafi, z tym by trza do mammografii.
W krzyżu młotem bólu gruchnie, papierosem z gęby cuchnie!

Czas wciąż kradnie brak pamięci, reumatyzm w pałąk skręci.
Człek się potknie, coś ukłuje, czasem się jak zombi snuje!
Przed oczyma mu ciemnieje, aż do reszty nie zgłupieje.
W mózgu śmietnik i badziewie.

W końcu nic już prawie nie wie.
Oprócz jednej rzeczy może.
Za rok będzie jeszcze gorzej!

Oby nie!!!!!

   Oby nie, zgodziłem się z autorem wiersza i z panem, który go zamieścił. Czy leży to jednak w sferze spełniających się zaklęć?

   Starość ma swoje prawa. Większość ludzi piszących o problemach starości używa sformułowania, że starość poza wszystkim innym nie jest udanym dziełem Pana Boga. Jakby na podkreślenie tej tezy w wiadomościach wieczornych TV nadano informację o tym, że gdzieś tam w Polsce, Narodowy Fundusz Zdrowia nie podpisał z pielęgniarkami umowy o pracę przy pielęgnacji ludzi obłożnie chorych w ich domach i przez to  będą oni pozbawieni fachowej opieki. Oczywiście , że sprawa dotyczy pieniędzy. One nie zgodziły się na proponowaną stawkę 36 zł za dniówkę, a ktoś inny zgodził się na 32 zł. Zupełnie rynkowe podejście do tak drażliwej sprawy wytrąciło mnie z równowagi. Pokazana później pani opiekująca się samotnie swoim sparaliżowanym mężem powiedziała do kamery, że bez pomocy drugiej osoby nie jest już w stanie zmienić opatrunków na ranach odleżynowych i wykonywać innych prac pielęgnacyjnych przy chorym. Chory mąż poparł jej kierowaną do kamery –  myślę, że w imieniu bardzo wielkiej liczby ludzi będących w podobnej sytuacji skargę. Ja im wierzę w zupełności. I nie wystarczy mi stwierdzenie, że skoro nie daje sobie rady to może go oddać do domu opieki.

   Ja należę do ludzi żyjących już w smudze cienia. Myślenie o tym co uczyniono treścią zamieszczonego wiersza staje się siłą rzeczy nieodłączną troska ludzi będących w podobnej sytuacji. Nasze dzieci opuściły już dawno rodzinne pielesze i każdy z nas myśli o tym, jak będzie wyglądała moja starość? Kto się o mnie zatroszczy gdy przyjdzie to, co nieuchronnie musi przyjść? Jak długo jeszcze będę – będziemy z małżonką mogli sobie radzić z trudami codziennego życia?

   Co mnie naszło? Skąd taki smutny temat?

  Jutro, czyli 3 marca jest Międzynarodowym Dniem Chorego – Dniem Starości. Spodziewam się wielu wystąpień poruszających ten ważny społecznie temat. Jest nas – ludzi starszych i całkiem już starych duża liczebnie i stale rosnąca armia. Pracowaliśmy całe życie i całe życie płaciliśmy składki na ZUS i NFZ licząc na to, że gdy my wejdziemy w smugę cienia i będzie nam potrzebna opieka to ją otrzymamy. Nie jest to przecież żadna łaska. Nie do zaakceptowania jest szukanie oszczędności na pozbawianiu ludzi starych możliwości dostępu do niektórych badań  – przykład: cytologia dla kobiet do 59 roku życia, a mammografia do 69 roku życia. Starsze niech płacą za badania w prywatnych przychodniach. Takich przykładów jest przecież bardzo dużo, a oszczędności dotychczas poczynione nie rozwiązały żadnego problemu opieki zdrowotnej.

 

PS.

W naszej gminie liczącej 8400 mieszkańców, w bieżącym roku rozpocznie się modernizacja budynku po opuszczonej szkole „Tysiąclatce” z przystosowaniem jej na dom starców. Powstanie miejsce „spokojnej starości” dla kilkudziesięciu pensjonariuszy.

Czy się załapiemy?

12 uwag do wpisu “Starość – to życie w smudze cienia

  1. klarr@buziaczek.pl pisze:

    Najłatwiej zabrać najsłabszym, jakie to smutne. W sprawie badań dla kobiet dodam jeszcze coś- mammografia przesiewowa kierowana jest dla kobiet po 50 r życia, młodsze kobiety mogą robić sobie usg piersi, ale czeka się na to badanie ok pół roku- to wygląda tak- kobieta znajduje sobie guzek, idzie do lekarza, dostaje skierowanie, czeka pół roku?? Może w tym czasie umrzeć. A jak nie umrze to ze zdjęciem zapisuje się do poradni chorób piersi i czeka..3 miesiące, jak nie umrze to dostanie skierowanie na mammografię..itd. jeśli guz jest niezłośliwy to osiwieje ze zmartwienia, ona i rodzina. Wszyscy płacimy składki, alkoholików i narkomanów którzy często nie odprowadzili żadnych składek leczy się bezpłatnie a ludzi starych i chorych na raka się spławia, bo i tak umrą! Oburzona Klarka

    Polubienie

    • Tatul pisze:

      ~klar@, dziękuję za potwierdzenie zgłoszonych przeze mnie przykładów oszczędzania na ludziach chorych tak w ogóle, a na starszych w szczególnosci. Smutna perspektywa. To prawda.Trwaj chwilo!!!!! Dopóki jesteśmy młodzi i zdrowi nic nie zmąci naszego optymizmu. Życie jest piękne.

      Polubienie

  2. brzoza1113@onet.pl pisze:

    Ale smutno sie zrobilo. I jakos tak nostalgicznie. Ale ma Pan racje. O starosci trzeba mowic. Moja ciocia -emerytowana nauczycielka byla oburzona tym, ze majac 1100 zl. emerytury nie bedzie musiala wkrotce placic za programy TV- ponoc jest takie nowe prawo w Polsce. Zdziwilam sie, bo powinna sie ucieszyc! A tu okazalo sie, ze „nie placa za TV najubozszi – czyli Ci , ktorzy maja od 600- 1200 zl. miesiecznie”. Nauczycielka- nalezy po latach do grupy „najubozszych”. Zycie. Strosc wlasnie. A przeciez starszym trzeba wiecej- na lekarstwa, potrzeby codzienne, godne zycie. Domy Spokojnej Starosci- o ile sa – spokojne i radosne- niestety beda nasza przyszloscia. Chyba nic sie w tym wzgledzie nie da zmienic. Ja czesto o tym mysle… Oczywiscie, ze wolelibysmy byc blisko dzieci, ale one tez maja swoje, jakze inne od naszego- zycie. Byc moze cos sie zmieni na lepsze? Byc moze my nie bedziemy oczekiwali alimentow od dzieci- przeciez bylo o tym ostatnio glosno w Polsce. Ale kto wie? Na starosc zarabia sie calym swoim mlodym i dojrzalym zyciem. Placi sie za wszystko- w wieku podeszlym. Tak myslalam. Teraz jestem jednak pelna obaw.

    Polubienie

    • Tatul pisze:

      ~Brzozo, faktycznie przysmuciłem tym razem nawet moją żonę. Po przeczytaniu powiedziała : – co tu komentować, tak jest jak napisałeś. Tytuł tego Dnia Starości został zdominowany przez inną okazję do publicznej debaty gdyż był to jednocześnie Dzień Pisarza. Wiadomo, że to bardziej medialna okazja do wypowiedzi niż starość. Wieczorem obejrzałem w Onet.pl filmik z TVN 24 o staruszce, która pozwała swoich synów o alimenty i z płaczem mówiła o zawodzie jaki sprawili jej synowie. Sąd zadecyduje czy otrzyma alimenty i w jakiej wysokości. Przyjdzie tej kobiecie i matce przeżywać kolejne upokorzenie przed sadem i zapewne mediami, gdy będzie uzasadniać swoje potrzeby, a synowie będą zapewne je pomniejszać, aby wysokość alimentów nie była zbyt dotkliwa.Znowu wypadam smutno, prawda?

      Polubienie

      • jskup@onet.eu pisze:

        jak to jest?- pewna matka da radę wychować i siedmioro dzieci a potem siedmioro dzieci nie utrzyma jednej matki? Skoro nie ma innego wyjścia to niestety, czas na alimenty

        Polubienie

      • Tatul pisze:

        jskup, tak jest – czas na wezwanie przed sąd dzieci, które nie zapewniają opieki swojej matce. Ja pisałem nie tak o dzieciach jak właśnie o tej matce, która płacząc przed kamerą mówiła: – ja dobrze wychowałam swoje dzieci, wykształciłam, pożeniłam, a teraz nie wiem dlaczego tak się stało, że muszę zwracać się do sądu o zapewnienie sobie środków do życia. Ona nie oskarżała synów. Raczej żaliła się na swój los. Przyznawała się publicznie do przegranej w walce o ich synowskie uczucia. Może uda się natrafić na komunikaty z tej sprawy sądowej?Pozdrawiam

        Polubienie

    • Tatul pisze:

      androgyn6, starość przyjdzie sama. Nie trzeba na nią czekać. Życie samo przygotowuje nas do tej odmiany. Tak jak pory roku. Po pięknej wiośnie mamy upalne lato i nie wiadomo kiedy przechodzimy w odmienną już, ale wciąż ciepłą i piękną przecież jesień. Później jest coraz chłodniej, skraca się dzień i…Wszyscy to znamy. Najważniejsze jest aby „mieć co robić, mieć kogo kochać i mieć w co wierzyć „. Do tego warto jeszcze zachować pododę ducha.Pozdrawiam

      Polubienie

  3. Tatul pisze:

    Przed chwilą przeczytałem w poczcie na „Naszej klasie ” taki oto list:Witam PanaBardzo mi sie spodobał Pana ostatni post o starości.Rozbawił mnie ten wierszyk o późnych latach i problemach jakie dotyczą późnego wiekuPozdrawiam .Monika

    Polubienie

    • ~Tatul pisze:

      Volumen, ja również cenię Poniedzielskiego. Zrewanżuję się jednak urywkiem tekstu piosenki Jana Wołka.I po co się z życiem użeraszŁbem waląc w kolejne ściany?Przecież tak młodo jak teraz Już nigdy się nie spotkamy…

      Polubienie

  4. ~tatul pisze:

    od autora:Dzisiaj tj.29 października 2011 otrzymałem następujący list:To whom it may concernMiło mi naturalnie, że rymowanka na temat starczych niedomagań zasłużyła na publikację. Mniej miło mi, że brakło nazwiska autora. Rozumiem, wierszyk rozlazł się po sieci goły, nagi i bosy, sam przedstawić się nie potrafi, pytać nie ma kogo.(Oto wyrywkowa lista witryn cytujących ów bezautorski, sierocy wierszyk.http://www.jestjakjest.com/prov/LISTA_badz.doc)Uzupełniam lukę i przyznaję się: bez zamiaru puszczania go w świat wierszyk wystukałem ja. (W formie prezentacji Power Point znajomej na urodziny.)Jeśli zechciałby Pan uzupełnić tekst o dane personalne jego autora, byłbym wdzięczny. A w dowód owej wdzięczności zadatkowo załączam z pozwoleniem wykorzystania szablon urodzinowych życzeń.http://www.jestjakjest.com/prov/szablon_urodziny.ppsGdyby zechciał Pan potwierdzić otrzymanie listu, byłoby już jak w Wersalu.Do czego zachęcając, serdecznie pozdrawiam,Andrzej Niewinny DobrowolskiGöteborg, SzwecjaJak widać dzieło Pana Andrzeja Niewinnego krążąc po świecie jako anonoimowe przysparza ludziom tak poptrzebnej refleksji nad przemijaniem. Poniważ zawiera sporo autoironii, to i cytowane jest chętnie łagodząc stresy i napięcia emocjonalne ludzi z grupy 60+.Od dzisiaj dziełko już nie jest anonimowe.Panu Andrzejowi serdecznie dziekuję za zwrócenie uwagi na swoje autorstwo i za link do przezentacji jakie podaje w liscie. Pozdrawiam serdecznieCz.B.

    Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.