Nadal zasłany świat…

DSC_0005.

Wszyscy cieszymy się z panujących od kilku już kolejnych dni dodatnich temperatur i przygrzewającego słoneczka. Właściciele domów uporali się już ze zwałami śniegu leżącego na dachach. Rozwiązał się zatem i problem zagrożeń wywołanych spadającym z dachów śniegiem, a przez to i malownicze sople nie mają już pożywki aby grubieć, wydłużać się i wreszcie spadać jak pociski miotane z murów obleganych zamków wprost na głowy przechodniów. Jezdnie ulic stały się  szersze, a dzięki topniejącym zwałom śniegu coraz łatwiej przychodzi znalezienie miejsca do zaparkowania auta, gdzieś na poboczu, czy chodniku. Jest fajnie i w każdym z nas rodzi się nadzieja na ostateczne pożegnanie zimy, która dała się wszystkim we znaki. Czytaj dalej