Moje niepokoje o przyszłość Polski

Wspomniałem w poprzedniej opowieści o dużej obfitości świąt i rocznic, jaką zafundował nam maj. Koniecznym elementem oprawy scenograficznej tych obchodów była biało-czerwona flaga. Początkiem majowego świętowania było łopoczące niegdyś flagami i szturmówkami Święto Pracy – 1 maja. Już wtedy wywiesiłem flagę na swoim balkonie. Nie dlatego, że jakimś szczególnym sentymentem darzę to komunistyczne święto, jak większość ludzi nazywa tę pozostałość po poprzednim ustroju, ale dlatego, że wyjeżdżałem na weekend do Krakowa. Musiałem zatem wywiesić flagę wcześniej, aby w Dniu Flagi, a jeszcze bardziej w święto 3 Maja mogła zaświadczać o moim przywiązaniu do symboliki tych świąt i do wszystkiego, co wiąże się z Polską i polskością.
Czytaj dalej