Wielkanoc emigranta

     W przeddzień tegorocznej Niedzieli Palmowej, żona przypomniała mi fakt upływu kolejnej rocznicy mojego powrotu z USA – na „rodziny łono”. Minęło wprawdzie już wiele lat od tamtego powrotu, ale każda niemal chwila tam przeżyta odcisnęła się w pamięci na trwałe. Wracałem po dwu i półrocznym pobycie w Chicago, którego celem było – tak samo jak i teraz bywa z emigracją zarobkową do państw europejskich – zdobycie pieniążków na potrzeby rodziny. Czytaj dalej