Gdyby piosenek słuchał świat…

Wstałem rano i nie wiadomo czemu pętał mi się po głowie refren piosenki z repertuaru grupy Pod Budą zaczynający się od słów użytych w tytule. Aby przypomnieć sobie całość tekstu, wpisałem do wyszukiwarki Google tę frazę i oto pojawił się tekst całej piosenki List do świata. Ponieważ nie każdy ma czas, aby powtórzyć ten manewr zamieszczę tu cały ten tekst, gdyż jest potrzebny do dalszych rozważań. Oto on:
Na moim podwórzu jest ściana łaciata
na ścianie tej dzieci list piszą do świata
ogromny zbiorowy list
w tym liście są żale i skargi dziecięce
pisane niedbale bazgrane naprędce
gdy z okien nie patrzy nikt
Gdyby te listy czytał świat
to pewnie by się zmienił
a mędrcy mądrzy że aż strach
milczeli zawstydzeni…
Ano właśnie. Gdyby  ŚWIAT czytał te wszystkie żale i skargi dziecięce i nie tylko dziecięce? Gdyby ŚWIAT słuchał piosenek niosących różne przesłania. Ale najwyraźniej nie słucha. Albo słucha i puszcza mimo uszu. Co poza tym rozumieć pod pojęciem świat? Ja czytam te protesty. Ja słucham piosenek niosących jakieś przesłanie. Ja jestem pod ich wpływem i poprzez to jakoś tam uczestniczę w realizacji płynącego z nich przesłania. Czy dużo osób myśli tak jak ja? To mnie interesuje i dlatego podejmuję ten temat.
Każdy z nas zna pewnie wiele takich piosenek lub ich części, które zapamiętał, bo jakoś szczególnie przemówiły do jego wyobraźni. One znaczą w naszym życiu więcej niż inne piosenki, bo niosą to przesłanie właśnie. Ja też znam wiele takich piosenek zaliczanych do Krainy Łagodności. Bardzo cenię sobie teksty Jacka Cygana, Andrzeja Sikorowskiego, a szczególnie supermistrza felietonowego ujmowania i wyśpiewywania ważnych życiowo problemów – Wojciecha Młynarskiego. A przecież nie tylko ich utwory zasługują tu na wymienienie.
Wspominam czasy sprzed ponad 20 lat, gdy moje córki chodziły do szkoły podstawowej, a później do liceum i prowadziły – wzorem panującej mody – śpiewniki, do których wpisywały teksty piosenek w takich ilościach, że zdenerwowany interweniowałem do Małgosi takimi słowami:
Gdybyś to miejsce w swojej pamięci, które zaśmiecasz takimi piosenkami poświęciła na zapamiętanie innych szkolnych wiadomości, to uczyniłabyś to, co najlepsze dla ciebie i twojej przyszłości…
Nie na wiele się to zdało. Ale gwoli sprawiedliwości muszę przyznać, że gdy wybrała studia polonistyczne uznawałem już, że robiła słusznie. Wszak teksty piosenek, to poezja i to dzięki pięknej muzyce najskuteczniej docierająca do masowego odbiorcy. Tekst wzbogaca, a muzyka łagodzi obyczaje, więc jak można zabraniać tego własnemu dziecku? Przecież w ten sposób najbardziej i najlepiej się rozwija.
Tezę, którą tu głoszę też można poprzeć słowami piosenki. Tym razem to będzie utwór z Kabaretu Starszych Panów. Piosenka jest dobra na wszystko.
Piosenka jest dobra na wszystko
Piosenka na drogę za śliską
Piosenka na stopę za niską
Piosenka podniesie Ci ją
tararara…rarara..rarara…

Piosenka to sposób z refrenkiem
na inną nieładną piosenkę
na ładną niewinną panienkę
piosenka chanson de chanson (desząsną)

Piosenka to jest klinek na splinek
Na brzydki bliźniego uczynek
Na braczek rzucony na rynek
Na taki jakiś nie taki ten byt

Piosenka pomoże na wiele
Na codzień jak i na niedzielę
Na to żebyś Ty patrzał weselej
Piosenka kancona de sli

Po to wiążą słowo z dźwiękiem kompozytor i ten drugi
Żebyś nie był bez piosenki, żebyś nigdy jej nie zgubił
Żebyś w sytuacji trudnej mógł lub mogła
westchnąć z wdziękiem:
Życie czasem nie jest cudne, ale przecież mam piosenkę…

Mamy więc kolejny przepis na osiąganie korzyści płynących z piosenek. Tylko korzystać.
Ogólnie znane jest powiedzenie z filmu Rejs, że:
Lubimy tylko te piosenki, które już znamy. Ja znam zupełnie inny repertuar piosenek niż śpiewane obecnie przez idoli dzisiejszego masowego odbiorcy. Byłem kilka razy w ramach dyżuru nauczycielskiego na dyskotece szkolnej słuchaczem dzisiejszej muzyki dyskotekowej. To muzyka głównie rytmiczna, nazywana przeze mnie (trochę złośliwie, przyznaję) terminem MAKE HAŁAS. Czy mogę zatem zapytać młodszych czytelników o wartości, jakie oni czerpią z dzisiejszych piosenek?

Obecność muzyki w życiu młodych ludzi jest dzisiaj wielokrotnie większa niż to bywało w moich młodych latach. Istniała wtedy telewizja z jednym programem i to o ograniczonym czasowo zakresie działania. Podobnie było z radiem. Słuchaliśmy muzyki z płyt. Jeśli ktoś miał radio z możliwością odbioru na falach średnich to przygarniał kumpli, aby posłuchać wspólnie muzyki Radia Luksemburg, a szczególnie listy Top Twenty nadawanej w soboty po 24. Jaka to była jakość odbioru to wiedzą ci, którzy pamiętają tamte czasy i słuchali tego, co ja. Tego nie zrozumieją dzisiejsi odbiorcy muzyki atakowani na wszelkich falach produktami popkultury. Nie zawsze górnych lotów.
Wróćmy proszę do tekstu piosenki A. Sikorowskiego cytowanej na wstępie.- Gdyby (dzisiejszych) piosenek słuchał świat
(To czy na pewno i w jaki sposób?) by się zmienił?

29 uwag do wpisu “Gdyby piosenek słuchał świat…

  1. misiamisia4@op.pl pisze:

    Przytoczył Pan teksty pięknych piosenek, tych z mojej młodości, tych śpiewanych w łazience i nie tylko:-)) Takie były czasy… Teraz są inne czasy, teraz słucham razem z moimi dziećmi, nastolatkami ich muzyki i dużo rozmwiamy… Sama z przyjemnością szaleję na parkiecie przy tym „hałasie”. Wsłuchuję się też w słowa tych piosenek, które słuchają w domu… Kocham poezję i tak już mam, że muzyka to drugi plan, słowa pierwszy… Przyznam, że rozumiem… Kiedy piętnastolatka słucha naiwne teksty o miłości tej nieszczęśliwej i szczęśliwej rozumiem… Kiedyś tez taka byłam, kiedyś… Kiedy siedemnastolatek słucha tekstów o przemocy tego świata, rozumiem… to taki wiek… Widzę powoli jak dorastają do tej muzyki mądrzejszej, tej, poważniejszej… Tyle, że ona inna już niż nasza, ale równie ważna i mądra… choć inaczej, bo inne czasy… Owszem, zarówno w czasach mojej młodości byli tacy, którzy nie słuchali Sikorowskiego, a coś, co trudno mi było nazwać muzyką czy słowem… Tak i teraz są tacy, którzy słuchają czegoś, czego zupełnie nie rozumiem… Natomiast rozumiem młodzież, która dojrzewa do tego, by słuchać coś, co jest wartościowe… Zarówno za „naszych czasów” były utwory, których lepiej, by świat nie słuchał i nie zmieniał się… tak i teraz są takie… Tyle, że my, jako Ci mądrzejsi widzimy je wyraźniej i pełniej…

    Polubienie

    • ~Tatul pisze:

      misiamisia. Piękny komentarz – jak zwykle zresztą. Przyznam się ,że mnie już dawno nie zdarza się śpiewać w łazience. Może dlatego,że tam też mam radio, które zawsze ma coś w ofercie słowno – muzycznej.Podzielam Pani poglądy na tematy poruszone w tekście. Liczę na to,że dyskusja dostarczy więcej argumentów godnych przemyślenia. Pozdrawiam

      Polubienie

  2. ~Ela pisze:

    Dzisiejsze piosenki? Wchodzą do ucha ale nie wylecą z niego, tekst jest beznadziejny i bez sensu a jednak chodzi po głowie, chociaż większość nie zwraca na niego uwagi (treść i sens). Coś w stylu „I love You, I need You, I miss You lalalalala”, lub typowe disko polo, którego słucha większość młodzieży. Nie lubię tych rytmów szczerze mówiąc ale każdy ma swój gust i każdy wynosi coś ze swoich piosenek. A co? to już nie wiem. Pytając koleżanek „co daje wam dickopolo np” odpowiadają że fajnie bawi się przy takiej muzyce. Jest o czymś i o niczym, ale ważne że jest melodia i zabawa trwa.Osobiście wolę coś spokojniejszego z bardziej sensowym tekstem i przesłaniem. Trochę starsze piosenki, typowe klasyki. Lub po prostu muzyka bez słów. Chillout. Jazz. Coś przy czym można się zrelaksować. Oczywiście słucham od czasu do czasu Rocka ale troszkę to chaotyczne. Kto co lubi, róże charaktery, różne gusta. Pan pyta co młodzi mają z dzisiejszej muzyki. Po prostu zabawę. Ale nie wszyscy słuchają dla zabawy, hałasu, z narzucanej woli kolegów, dla niektórych to hobby, coś pięknego, z tego żyją i to kochają.Pozdrawiam.

    Polubienie

    • ~Tatul pisze:

      ELA. Dziękuję za naświetlenie punktu widzenia młodych ludzi na muzykę i poruszone tematy związane z piosenkami i wartością tekstów współczesnych piosenek. Zgadzam się z poglądem, że oferta jest bardzo różnorodna i gusta także .To może być po prostu sposób na spędzanie czasu, ale i hobby. Wszystko jest dla ludzi .Pozdrawiam

      Polubienie

  3. ~Brzoza pisze:

    W latach studenckich bywalam na koncertach „Starego Dobrego Malzenstwa” . Elzbiety Adamiak, Poniedzielskiego. Sluchalam tego co takie „nasze”. Ale rownoczesnie bawilam sie w dyskotekach i smakowalam muzyki zachodu- glosnej, rytmicznej, czesto bez znajomosci tekstu. W latach obecnych slucham „Starego Dobrego Malzenstwa”, ale z zupelnie innego powodu. Piosenki lacze z ludzmi, z wydarzeniami. I tak jak napisala Misia- dwadziescia lat temu tez byly zespoly, ktorych plyty kupowalismy z wypiekami na twarzach i te, na ktore koncerty nie chodzilismy, bo to byloby „obciachem”. Krakowskie koncerty Maanamu, Perfectu, Republiki, a potem TSA, Ksena, Deuter, Dezerter …Glosno, tlumnie, hucznie. Mijaly lata. Zachwycona poezja slow, muzyka i tym, co przezywalam sluchajac piosenek Edyty Gorniak- z wielka radoscia szlam z przyjaciolka na koncert. W torebce nioslam nowa plyte- przygotowana do podpisu. I KLAPA! Wielka klapa zwiazana z osobowoscia piosenkarki. Nie dosc, ze karmila publicznosc tanimi zartami, zachowywala sie jak rozkapryszona ksiezniczka, ktora jest pusta jak dzwon. Nie slucham piosenek p. Edyty- od czasu koncetu. Wiem, ze pod pieknymi coraz to bardziej wymyslnymi strojami kryje sie pustka owinieta ladnym glosem. Tylko tyle. Tak wiec to, co sluchamy zalezy od wielu czynnikow. Muzyka jak i slowa- moga bawic, uczyc , draznic, denerwowac. Jezeli laczymy je z odpowiednimi ludzmi- mamy cieple ( lub lodowate) wspomnienia. Robert Kasprzycki studiowal na moim roku. Byl zdolnym „chlopcem z gitara. ” A pozniej zaczal koncertowac na szersza skale. Poezja trafia do serc. Muzyka do duszy. Jak odpowiednio wszystko polaczymy- da nam to wazna pozywke na dalsze dni. Ja takze slucham muzyki moich dzieci. Eldo- nie odwracam sie od hip- hopu, bo Ci mlodzi- gniewni maja prawo do tego, aby nam cos przekazac. Kiedys mamy zabieraly corkom ksiazki Hlaski, bo za duzo bylo przeklenstw . Teraz niektore chowaja plyty CD. Ale czy tedy droga? Nie, Kazdy ma prawo do sluchania i czytania tego co chce. Ma prawo do nazywania i okreslania rzeczywistosci. Ma prawo do krytyki doroslych. Oczywiscie wszystko musi miec swoje granice, a tego to my powinnismy nauczyc. Tak wiec zachecona Pana postem- poslucham „Starego Dobrego Mlazenstwa”, wspominajac bardzo milego mlodego czlowieka, ktorego kiedys los postawil na mej drodze. „Chlopiec z gitara” i wiatrem w dlugich , kreconych ciemnych wlosach- wciaz spiewal… Tak wiec muzyka w sercu nadal gra!

    Polubienie

    • ~Tatul pisze:

      Brzoza.Jeśli w sprawach muzyki może zapanować zgoda pomiędzy mamą i jej nastoletnimi dziećmi to pewnie i na innych polach również jest pełna zgoda, co? Zapisuję do złotych myśli zdanie: „Poezja trafia do serc, a muzyka do duszy”.Bardzo dziękuję za przedstawienie swojego punktu widzenia na poruszony temat.Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

      • ~Brzoza pisze:

        Moja mama zawsze mowila o „swym dziecku” tak- ze „do dzisiaj to jest wszystko dobrze, a co bedzie jutro- zobaczymy”. Oj, jak bardzo mnie to denerwowalo! No, bo jak to tak- ona nie wierzy, ze moze zawsze byc dobrze? A teraz ja – po wielu latach mowie TO SAMO! Poki co- do dzisiaj wszystko z moimi dziecmi jest swietnie, ale co bedzie jutro ? Zobaczymy! To taka asekuracja przed przyszloscia, ze zrobilismy wszystko co w naszej mocy, ale sa tez wplywy przyjaciol, srodowiska, szkoly, pracy itd. Tak wiec- wielka niewiadoma przed nami! Pozdrawiam serdecznie w rytm muzyki „Cytryny” i „Pomaranczy” , ktore kiedys kupilam w Polsce.

        Polubienie

      • misiamisia4@op.pl pisze:

        Jestem pod wrażeniem… Te słowa, co będzie jutro – zobaczymy? Głęboko prawdziwe i mądre… Czy mogę je zapożyczyć? Użyć jako mądrość wypowiedzianą przez Brzozę?

        Polubienie

      • ~Brzoza pisze:

        Oczywiscie, ze tak Misiu! Madroscia nalezy sie dzielic. Szczegolnie- jak to madrosc, przekazywana od pokolen! Pozdrawiam Cie cieplo!

        Polubienie

  4. ~<> pisze:

    W dzisiejszych czasach większość młodych słucha muzyki rozrywkowej, często z wulgarnym tekstem lub bez. Nie niesie ona żadnej treści, żadnego przesłania, ale pozwala się rozluźnić, wyzwolić emocje, zapomnieć o problemach – po prostu się wyszaleć. Dzisiaj młodzież w różny sposób walczy ze stresem. Dla niektórych taka hałaśliwa muzyka i taniec jest jedynym, odkrytym przez nich sposobem walczenia z ciągłymi problemami. To takie swoistego typu oderwanie od rzeczywistości – szarej i smutnej. Nie uważam, że jest to dobry pomysł radzenia sobie ze zdenerwowaniem. Ja jednak jestem w tym małym odsetku polskiej młodzieży, która nie dała się kupić prostymi brzmieniami i banalnymi tekstami. Występuje tu przede wszystkim jako osoba, która słucha muzyki wnoszącej w nasze młode życie nowe ideały. Dla nas takie piosenki są w pewnym sensie drogowskazami. Do najlepszych wykonawców takich piosenek można zaliczyć moim zdaniem: Dżem, Red Hot Chili Peppers, Perfect, Kult, a z tych bardziej komercyjnych wykonawców dzisiejszych czasów: Nirvana, Green Day, czy Metallica. My, idealiści właśnie takiej muzyki słuchamy i zawsze mamy swoje zdanie na takie tematy. Rozumiem, że nie każdy się ze mną zgodzi, ale to jest normalne.Czy ta piosenka nie jest trafnym potwierdzeniem moich słów?Boże daj dom – DżemBoże daj mu dom, cichy kąt,ojca matkę i rodziny smak,Zwykły uśmiech, ludzki gest,Łóżko krzesło płyty dwie.Boże daj mu dom, cichy kąt.Boże daj mu dom, mama jak z obrazka,Ojciec tez jak z żurnala miód.Wszystko tu na pokaz, z telewizji świat.Dadzą Ci kawałek kiedy tylko chcesz.Boże daj dom, Boże daj mu dom.Nie zobaczą nawet kiedy jest już źle.Boże daj, daj mu dom, cichy kąt.Kupią Ci zabawkę, gdy egzamin zdasz.Zamiast ojca, matki skład przedmiotów masz.Boże daj dom. Boże daj mu dom.Kupią Ci zabawkę, gdy egzamin zdasz.Zamiast ojca, matki skład przedmiotów masz.Masz niby rodzinę, niby wszystko gra.Boże daj mu dom, cichy kąt i psa.

    Polubienie

    • ~Tatul pisze:

      Idealistka.Piękny komentarz. Dziękuję. Wiem już więcej na temat roli muzyki w życiu młodych ludzi.Zgadzam się też z faktem,że w ogromnej różnorodności oferty muzycznej, każdy może znaleźć dla siebie to co lubi.Cytowany utwór przemawia do mnie jasnością przekazu, chociaż pewnie inaczej wyrażałbym swój bunt i sprzeciw. Ważne, aby nie godzić się na to co złe a poszukiwać dobra.Pozdrawiam

      Polubienie

    • ~Dorinka pisze:

      kurcze za mało takich osób które mają swoje spojrzenie które umieją inaczej reagować na wszystko z którymi można o czymś porozmawiać i chyba wiesz że nie mam na myśli żeby rozmawiać tylko poważnie ale po prostu o ,,czymś” Pozdrawiam mądrze napisałaś:)

      Polubione przez 1 osoba

  5. ~Córka pisze:

    Jak to fajnie, że piszesz Tatulu o mojej pasji – po latach, z zaciekawieniem. Już Lec mawiał, że trzeba dojrzeć, aby dojrzeć.Wiedziałam, że kiedyś zrozumiesz! Dotąd kolekcjonuję płyty z Krainy Łagodności i nie tylko, tekstów uczę się mimochodem, lub ich fragmentów, pomagają mi w codziennym życiu. W zeszłym roku poznałam i gościłam w domu Elżbietę Adamiak i bardzo uradował mnie ten fakt. Wszak gościła u nas głosem od bardzo dawna. Obecnie w piosence też się dużo dzieje. Jest wiele pięknych piosenek z mądrymi tekstami, wielu wrażliwych ludzi. Trzeba tylko precyzyjniej szukać. Rybotycka, Peszek, Nosowska, Auguścik, Kurdziel, Zychowicz, Szcześniak – możnaby napisać tomisko, a teraz poszukuję takich klimatów i wśród amerykańskich artystów. Ot dobieram ich sobie jak perły głosami, wypalam płytkę, przegrywam ją w komórkę i raczę się przy każdej okazji. A teksty zapamiętują się same – a jaka wielka frajda, gdy poznaję kogoś, z kim można je prześpiewać! Albo, gdy mój stały chór też je polubi i się ich nauczy… Najmilsza sprawa we wspólnym śpiewaniu – wspieranie się głosów! Całuski poranne

    Polubienie

    • ~Tatul pisze:

      Małagosiu.Córciu kochana.Jak miło Cię gościć na tych łamach z komentarzem pokazującym jak ogromne pole zainteresowań muzycznych może być naszym udziałem. Nigdy Ciebie w tym nie doścignę, bo obok muzyki lubię być dobrze zorientowany w sprawach świata, W serwisach, które słucham muzyka jest raczej przerywnikiem tylko, ale obecnym i ważnym przerywnikiem. Ty to wiesz. Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

  6. ~Alicja :) pisze:

    hm. Ja tam nie przepadam za piosenkami z ‚tamtych’ lat . Jakoś to nie mój typ. Choć nie twierdzę,że są beznadziejne. Kiedyś tata wprowadził mnie w zespół który on podziwiał gdy był młody. W sumie wciąż jest idolem.;) Jestem mu za to bardzo wdzięczna. Dokładnie chodzi mi o grupe PERFECT. Piosenki mają cudne. Teksty życiowe. Co więcej potrzeba? A co do nawiązania do Pana tematu Czy mogę zatem zapytać młodszych czytelników o wartości, jakie oni czerpią z dzisiejszych piosenek? To z godnością można stwierdzić, że niewiele. ;] Większość młodzieży słucha piosenek typu hip hop, techno. ;]Z których żadnego morału nie można odczytać. No nic. Pozdrawiam gorąco.; ))

    Polubienie

    • ~Tatul pisze:

      Alicja.Byłem kiedyś na Wigilii klasowej w naszej szkole. Uczniowie byli ubrani w garnitury, stół był słusznie nakryty, a w tle sączyła się muzyka odtwarzana z płyt. Kolędy oczywiście. Po oficjalnym złożeniu sobie życzeń, chłopcom zabrakło cierpliwości do kolęd i zapytali mnie:- Czy nie ma pan nic przeciwko temu, aby zmienić oprawę muzyczną? – na jaką, pytam. – Coś na swojska nutę, mówią. – Dobra, nie ma sprawy, zmieniajcie. I co usłyszeliśmy? Jak myślisz? To byli miłośnicy Hip hopu. Pasowało to do przyjęcia wigilijnego? Tak to już jest. Niech każdy wybiera to co lubi i toleruje inne gusty zarazem. Zgoda?Pozdrawiam.

      Polubienie

  7. ~sg pisze:

    „Gdzie słyszysz śpiew tam idź tam dobre serca mają źli ludzie wierzaj mi Ci nigdy nie śpiewają” – Goethe.Miłego, karnawałowego śpiewania na ulubioną nutę, życzy sg

    Polubienie

    • Tatul pisze:

      Goethe mądrym człowiekiem był. Dostrzegł ważną prawidłowość, którą warto wziąć pod uwagę.Jerzy Sthur śpiewał: …śpiewać każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej…Wielu rozumie to jednak tylko w aspekcie czystego śpiewania, a przecież nie tylko o to chodzi, prawda?Pozdrawiam Stasieńko

      Polubienie

  8. ~Dorinka pisze:

    Dzień dobry panu. Oj coś nie czytam i mało komentuje, ale ostatnio jakoś brak mi trochę czasu i humoru też sporo. Widzi pan są ładne piosenki i dzisiaj tylko nie te co kreuje ta pusta część społeczeństwa. Nie lubię popkultury trochę dlatego, że myślę, że gdyby ta inna muzyka stała się ,,modna” to dzisiejszy pop by wymarł. Ja słucham rocka, są naprawdę głębokie piosenki i coś czego można posłuchać, ale wiadomo to dla Pana będzie nie to brzmienie każdy lubi piosenki ze swoich lat:-) A ja nie często lubię te starsze bo dla mnie dużo piosenek przedstawia jakiś wyimaginowany świat on w rzeczywistości jest ani tak wesoły ani tak miły. Jest okrutny, podły i chamski. Hm ale to nie tak że nie lubię pozytywnych czasem fajnie jest i się obrócić w tych bajach ale i one muszą mieć ten urok 🙂 Jak baja to baja na całego:) i niech pan nie wyraża się o młodzieży grupowo! oo:-) bo ja jestem młodzież a jakoś nie lupie stuku puku 🙂 nom i zastrzegam że nie tylko ja mam inne zdanie na temat świata;P nom tak więc może trochę Pan w jakiś sposób zmieni zdanie. Poza tym może coś z nas jeszcze będzie:) młodzież to młodzież każdy z nas jeszcze dorasta, a starsze pokolenie zawsze nie rozumie młodszego. No teraz sama gadam czasem: ale kurcze w przedszkolu przeklinać? ja zaczynałam pod koniec 1 klasy podstawówki, hihi i widzi pan sami krytykujemy a okazuje się że jesteśmy nie zawsze tacy lepsi;P Pozdrawiam;-) P.S. przykład był nieco głupawy ale dobry jak każdy inny.

    Polubienie

    • Tatul pisze:

      Dorinka.Dziękuję za komentarz pisany z punktu widzenia młodzieży. O to prosiłem. Miałem nadzieję, że sprowokuję szersza dyskusję starszych z młodymi miłośnikami piosenek – takich tekstowych, z przesłaniem, czy sprzeciwem wobec czegoś złego.Niezbyt udało mi się osiągnać ten cel. Nie atakuję nikogo, nie uogólniam i nie stosuję zbiorowej odpowiedzialności. Chciałem naświetlić sprawę z różnych stron.Podziwiałem Cię za postawę i nie zmieniam zdania. Pozdrawiam

      Polubienie

  9. ~magnetica pisze:

    Maka hałas- dobra nazwa;) ja osobiście nie słucham muzyki dyskotekowej ponieważ jest dla mnie pusta i tak jak pan wspomniał bez przekazu. Cenie sobie bardzo Dżem, TSA i ONA z polskich oczywiście zespołów. Rysiek Riedel był wielki miał świetne teksty niestety, ojciec polskich hipisów… niestety zmarł kawał czasu temu przez narkotyki. TSA piosenka Alien, 51- dwie moje ulubione ballady, no i ONA zespół również bardzo dobry głownie przez Chylińską, która ma niepowtarzalny głos. Budzi wiele emocji jedni ją kochają inni nienawidzą za jej wulgarność ale teksty jak dla mnie ma z przekazem. Tak więc polecam;)

    Polubienie

  10. ~magnetica pisze:

    Make hałas- dobra nazwa;) ja osobiście nie słucham muzyki dyskotekowej ponieważ jest dla mnie pusta i tak jak pan wspomniał bez przekazu. Cenie sobie bardzo Dżem, TSA i ONA z polskich oczywiście zespołów. Rysiek Riedel był wielki miał świetne teksty, ojciec polskich hipisów… niestety zmarł kawał czasu temu przez narkotyki. TSA piosenka Alien, 51- dwie moje ulubione ballady, no i ONA zespół również bardzo dobry głownie przez Chylińską, która ma niepowtarzalny głos. Budzi wiele emocji jedni ją kochają inni nienawidzą za jej wulgarność ale teksty jak dla mnie ma z przekazem. Tak więc polecam;)

    Polubienie

  11. ~Zdzisław pisze:

    W pełni sie z Panem zgadzam, iż monika jest częścią życia, ale nie tylko młodych ludzi. Ja jako można powiedzieć „muzyk” nie potrafie funkcjonować bez muzyki. Teksty, melodia i całe przesłanie jakie niesie nam muzyka pozwala na pokazanie uczuć. Chciałbym tutaj zachęcić wszystkich, którzy w miarę możliwości mogą aby rozwijali swoje talenty muzyczne, czy to przez grę na instrumentach czy warsztat wokalny. Jest to wspaniała sprawa, która daje poczucie spełnienia i cieszy innych.

    Polubienie

    • ~T pisze:

      Cieszę się Zdzisławie z tego, że mamy podobne zdanie w temacie : Muzyka łagodzi obyczaje.Cieszę się z odwiedzin na blogu. Zapraszam do częstszych wizytPozdrawiam

      Polubienie

  12. Coś przychodzi, coś odchodzi, pozostają wspomnienia. Wędrówka z nostalgią pomaga żyć. Autorzy tekstów piosenek są zwykle nadwrażliwcami, podobnie jak dzieci i tylko te piosenki zapamiętamy, które nas dotkną, naszej wrażliwości, zmienią nas na lepszych siebie. A reszta? Reszta muzycznej produkcji, na czele z malinową dziewczyną, wyśpiewaną zaraz po porannej oblucji wykonanej mydełkiem, obróci się w pył i nawet nie pozostaną po tym majteczki… dzieci tylko szkoda.

    …Dopóki nam ziemia kręci się,
    dopóki jest tak czy siak,
    Panie ofiaruj każdemu z nas,
    czego mu w życiu brak…

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.