Jerzy Owsiak nauczycielem pierwszej pomocy przedlekarskiej

Kuba – uczeń kl. II TH zalicza na PO resuscytację krążeniowo-oddechową

 

   Pisałem o Finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w niedzielę 11 stycznia gdy jeszcze trwał ten finał. Nie wspomniałem ani słowem o wkładzie J. Owsiaka w edukację młodych Polaków w zakresie udzielania pierwszej pomocy przedlekarskiej. Otóż podjął On niezwykle ważny społecznie temat, z którym jestem związany od prawie 20 lat. Uczę między innymi przysposobienia obronnego w szkołach ponadgimnazjalnych. W programie PO jest właśnie pierwsza pomoc przedlekarska i to w wymiarze ok. 50 proc. materiału. Z tego co wiem, to w całym programie edukacji szkolnej jedynie ten przedmiot stawia tak duży nacisk na to, aby nauczyć społeczeństwo tych niezwykle potrzebnych umiejętności. Robi się coś w tym zakresie w programie szkoleń na prawo jazdy, na szkoleniach dla strażaków, czy dla służby BHP. Naturalne dla szkolenia warunki istnieją właśnie w szkole. To tu Jaś powinien się nauczyć tego, co Jan powinien umieć. Ja zacząłem uczyć tego przedmiotu w 1989 r. Każdy wie, co to były za czasy i jaki gwałtowny rozwój motoryzacji nastąpił wraz z uwolnieniem gospodarki od pętli limitów, zakazów i barier. Kto miał trochę odwagi i przedsiębiorczości ten wyjeżdżał na zachód, aby przywieźć sobie samochód. Jakie to były samochody, też każdy wie. Głównie takie, których w Niemczech, Francji czy krajach Beneluksu nie można było już zarejestrować, bo miały ponad 10 lat lub były rozbite w wypadkach. Dróg i parkingów nie budowano. Efekt – to rosnąca lawinowo ilość wypadków, w tym tych najcięższych kończących się śmiercią. Rocznie ginęło na naszych drogach 6 do 8 tysięcy osób, a 10 do 15 razy więcej było rannych. W tym czasie czytałem jakieś statystyki z badań przeprowadzanych we Wrocławiu, z których wynikało, że około 1 procent poszkodowanych miało szansę na pierwszą pomoc wyświadczoną mu przez współpasażera czy też przechodnia. Jeden na stu! Czy to nie tragiczny obraz panującej u nas znieczulicy społecznej? Gdyby dodać do tego ogromną liczbę ofiar wypadków domowych, wypadków na budowach, w zakładach pracy czy gospodarstwach rolnych, to potrzeba odmiany tego stanu stała się naprawdę potrzebą chwili. Wymyślano w szkołach podstawowych i w gimnazjach jakieś ścieżki międzyprzedmiotowe mające uczyć podstaw ratownictwa – tak jakby na marginesie biologii. Jak to u nas bywa cała para szła w gwizdek, bo nie miał kto tego uczyć, a jeśli znalazł się jakiś nawiedzony pasjonat to chwała mu za to. Kolejne reformy szkolnictwa nie wypracowały niczego nowego ponad to, co przedstawiłem. Kto mógł się zająć tym palącym i wstydliwym już wobec świata problemem? Któżby inny jak nie Jerzy Owsiak, który zakupił jakąś liczbę fantomów z pieniędzy Fundacji WOŚP i po przeszkoleniu ochotniczo zgłaszających się nauczycieli przekazywał je do szkół aby było na czym szkolić uczniów resuscytacji krążeniowo–oddechowej. Tak po ludzku nazywając: uczono dzieci po prostu udrożnienia dróg oddechowych, sztucznego oddychania, zewnętrznego masażu serca i wzywania pogotowia. Pomysł, aby edukację rozpocząć od małych dzieci nie jest nowy, bo wiele państw już tak zrobiło. Co jest nowe w temacie – to zabranie się za sprawę przez  faceta od hasła RÓBTA CO CHCETA. Nie MEN w swoich kolejnych kadrowych wcieleniach, a właśnie WOŚP. Za to też posypały się na niego gromy. Dzisiaj mamy już steki tysięcy przeszkolonych dzieci, które kiedyś wstąpią do szkół ponadgimnazjalnych i tu ugruntują swoją wiedzę. Póki co szkolimy uczniów szkół ponadgimnazjalnych w zakresie pomocy przedlekarskiej właśnie na lekcjach przysposobienia obronnego. Nie wiem jak to wygląda gdzie indziej, ale u mnie wszyscy uczniowie uczą się metodycznego postępowania ratowniczego od rozpoznania i zabezpieczenia miejsca wypadku, poprzez resuscytację krążeniowo-oddechową, aż do ułożenia w pozycji bezpiecznej, okrycia i towarzyszenia poszkodowanemu do chwili przyjazdu karetki. Ściśle według algorytmu postępowania ratowniczego wypracowanego przez Światową Radę Resuscytacji. Szkolenie sanitarne kończy sprawdzian jaki teraz właśnie przeprowadzam w klasach drugich LO i w technikach. Z takich zajęć pochodzą załączone zdjęcia. Uczniowie są niezwykle zainteresowani całą wiedzą paralekarską, jaką przy okazji szkolenia im przekazuję. Ucząc pierwszej pomocy powinienem bazować na wiedzy objętej przedmiotem przyroda czy biologia, jaką młodzież przyswoiła sobie we wcześniejszych etapach edukacji szkolnej. Tak się jednak składa, że ta wiedza chadza swoimi ścieżkami. Ponieważ większa część moich uczniów nie potrafi określić roli serca w organizmie i mechanizmu przenoszenia tlenu, to wytłumaczenie im skutków niedotlenienia mózgu przez 4-5 minut wymaga rozpoczęcia na nowo nauki anatomii i fizjologii poszczególnych organów – na co zwyczajnie nie mam czasu. Efekty szkolenia są więc wypadkową moich starań, ale i ambicji poszczególnych uczniów. Staram się jak najlepiej spełniać swoje obowiązki. Mam dzięki temu i ja swoje satysfakcje z tej orki na ugorze, w postaci dyplomów uznania dla moich uczniów biorących udział w zawodach ratowników PCK i dla mnie jako opiekuna Szkolnego Koła PCK.

               

           Moje ratowniczki na Rejonowych Zawodach Ratowników PCK

   Doceniam znaczenie edukacyjne i wychowawcze akcji szkolenia dzieci w zakresie ratownictwa podjętej przez J. Owsiaka i już żałuję, że ze względu na wiek nie doczekam luksusu pracy z uczniami choćby wstępnie przygotowanymi do udzielania pierwszej pomocy. Na ich wiedzy i praktycznych umiejętnościach wszyscy skorzystamy.

10 uwag do wpisu “Jerzy Owsiak nauczycielem pierwszej pomocy przedlekarskiej

  1. ~Lena pisze:

    Szczerze mówiąc miałam już styczność z nauką pierwszej pomocy, ale to dawno i nic praktycznie nie pamiętam ;/ to jest bardzo ważna i pożyteczna umiejętność i pewnie będę miała okazję odnowić to w drugiej klasie na lekcjach w szkole… Bo skoro jest jakiś wypadek i osoba umiera dlatego że nie udzieliliśmy jej pomocy w odpowiednim czasie to można potem mieć wyrzuty sumienie dlaczego ja się tego nie nauczyłam??? Dlaczego??? To jest to pytanie na które nie ma odpowiedzi??? Albo jest ze zwykłego lenistwa i nie uwagi na kursach i lekcjach… Więc warto mieć w razie czego tę umiejętność 😀

    Polubienie

    • ~Tatul pisze:

      Lena. Masz rację. Warto się nauczyć tej umiejętności bo jest bardzo przydatna w życiu.Dzisiaj przeczytałem w gazetach,że właśnie wchodzi w życie nowe prawo pracy. Zmiana dotyczy obowiazku zatrudniania w każdym zakładzie pracy ludzi odpowiedzialnych za bezpieczeństwo pożarowe, umiejętność prowadzenia ewakuacji i udzielanie pierwszej pomocy. Będzie więc robota dla wielu ludzi.Warto wziąć to pod uwagę, co? Pozdrawiam

      Polubienie

  2. ~Lena pisze:

    Szczerze mówiąc miałam już styczność z nauką pierwszej pomocy, ale to dawno i nic praktycznie nie pamiętam ;/ to jest bardzo ważna i pożyteczna umiejętność i pewnie będę miała okazję odnowić to w drugiej klasie na lekcjach w szkole… Bo skoro jest jakiś wypadek i osoba umiera dlatego że nie udzieliliśmy jej pomocy w odpowiednim czasie to można potem mieć wyrzuty sumienie dlaczego ja się tego nie nauczyłam??? Dlaczego??? To jest to pytanie na które nie ma odpowiedzi??? Albo jest ze zwykłego lenistwa i nie uwagi na kursach i lekcjach… Więc warto mieć w razie czego tę umiejętność 😀

    Polubienie

  3. ~Brzoza pisze:

    Jest to bardzo przydatna wiedza z zakresu pierwszej pomocy. I wlasnie p. Owsiakowi i tym, ktorzy podejmuja sie pozniej dalej szkolic mlodych ludzi- nalzey sie uznanie. Ja niestety mialam te „lekcje ” baaardzo dawno temu i podobnie jak moja poprzedniczka Lena- nic z nich nie pamietam. Oczywiscie gdyby byla tak mozliwosc, to skorzystalabym z podobnych zajec, bo na nauke nigdy nie jest za pozno. Jednak teraz bije sie w piersi- popieram akcje , ale sama bylabym marnym ratownikiem. Niestety. Pozdrawiam.

    Polubienie

    • ~Tatul pisze:

      Brzoza. Dziękują za komentarz. Nie każdy musi być ratownikiem – to fakt. Ważne, aby mieć pozytywny stosunek do sprawy. Istnieje taki próg kompetencji jak: „wiedzieć,że”. Znajdą się i tacy którzy :”wiedzą jak”.Jedni i drudzy są potrzebni, aby odmienić dzisiejszy stan świadomości społecznej. Pozdrawiam

      Polubienie

  4. ~Eska;) pisze:

    Witam ponownie po długiej przerwie…. 0tóż,dobrze mieć to już za sobą tą Pierwszą Pomoc;)szczerze mówiąc tak się jej bałam ale już po…na szczęście.Tak,otóż dobrze jest to znać…ponieważ nigdy nie wiadomo kiedy może się przydać.A lekcja Przysposobienia obronnego jest do tego dobra,by sie właśnie na niej tego nauczyć:) Do usłyszenia w kolejnym poście… Pozdrawiam;)

    Polubienie

    • ~Tatul pisze:

      Eska.Widziałem Twoje emocje przy zaliczaniu resuscytacji. Byłaś pierwsza w klasie .Trudno się dziwić. Byłaś dobrze przygotowana. I tak będzie na dalszych lekcjach. Zobacz ile jeszcze mamy tematów do „przerobienia”. Cieszę się, że dostrzegasz korzyść z posiadania tych umiejętności, a nie tylko przymus szkolny – jak to niektórzy postrzegają. Pozdrawiam.

      Polubienie

  5. ~Ela pisze:

    To bardzo potrzebne. Gdyby każdy uczeń chciał nauczyć się tych paru czynności aby w przyszłości gdy nadejdzie taka potrzeba pomóc innemu człowiekowi. Aby nie byli obojętni na lekcjach PO. Jeżeli teraz wstydzą się spróbować na manekinie sztucznego oddychania to co by było gdyby zaistniała sytuacja w której np jej bliska osoba potrzebowałaby pierwszej pomocy. Nie mogę sobie tego wyobrazić. Chyba do każdej osoby powinniśmy mówić „wyobraź sobie że to Twoja młodsza siostra którą się opiekujesz i kochasz nad życie” może którykolwiek leniwy uczeń poruszył by swe sumienie i spróbował się nauczyć.Jerzy Owsiak? Wielki człowiek. Gdyby dla każdego młodego człowieka był autorytetem zamiast Dody, i innych pań błyszczących urodą i swym słownictwem. Uczy Pan naprawdę potrzebnego przedmiotu w życiu każdego człowieka i powinien Pan być z tego dumny że ktoś wyniesie coś z lekcji i będzie dobrze korzystał z tej wiedzy. Tak rozumiem, nie każdemu do głowy może wejść fizyka, chemia ale PO? Jeśli tylko się chce.. wszystko jest możliwe. Oby te chęci były w każdym z nas w każdej sytuacji. Czy ktokolwiek nie chciałby być bohaterem ratując komuś życie, wiedząc że ktoś będzie mu wdzięczny do końca swych dni? Oczywiście nie chwaląc się tym. Cichym bohaterem, dla tej osoby i dla samego siebie, taka satysfakcja że nie żyje się tylko dla siebie a po to by pomagać innym.Pozdrawiam Pana , jest Pan świetnym nauczycielem i Pańska wiedza przyda się każdemu z nas.

    Polubienie

  6. ~Ela pisze:

    To bardzo potrzebne. Gdyby każdy uczeń chciał nauczyć się tych paru czynności aby w przyszłości gdy nadejdzie taka potrzeba pomóc innemu człowiekowi. Aby nie byli obojętni na lekcjach PO. Jeżeli teraz wstydzą się spróbować na manekinie sztucznego oddychania to co by było gdyby zaistniała sytuacja w której np jej bliska osoba potrzebowałaby pierwszej pomocy. Nie mogę sobie tego wyobrazić. Chyba do każdej osoby powinniśmy mówić „wyobraź sobie że to Twoja młodsza siostra którą się opiekujesz i kochasz nad życie” może którykolwiek leniwy uczeń poruszył by swe sumienie i spróbował się nauczyć.Jerzy Owsiak? Wielki człowiek. Gdyby dla każdego młodego człowieka był autorytetem zamiast Dody, i innych pań błyszczących urodą i swym słownictwem. Uczy Pan naprawdę potrzebnego przedmiotu w życiu każdego człowieka i powinien Pan być z tego dumny że ktoś wyniesie coś z lekcji i będzie dobrze korzystał z tej wiedzy. Tak rozumiem, nie każdemu do głowy może wejść fizyka, chemia ale PO? Jeśli tylko się chce.. wszystko jest możliwe. Oby te chęci były w każdym z nas w każdej sytuacji. Czy ktokolwiek nie chciałby być bohaterem ratując komuś życie, wiedząc że ktoś będzie mu wdzięczny do końca swych dni? Oczywiście nie chwaląc się tym. Cichym bohaterem, dla tej osoby i dla samego siebie, taka satysfakcja że nie żyje się tylko dla siebie a po to by pomagać innym.Pozdrawiam Pana , jest Pan świetnym nauczycielem i Pańska wiedza przyda się każdemu z nas.

    Polubienie

  7. Dzisiaj 13 września obchodzony jest Światowy Dzień Pierwszej Pomocy. Ma on na celu promocję zasad i umiejętności udzielania pierwszej pomocy wśród społeczeństwa. W wielu krajach z tej okazji organizowane są specjalne akcje informacyjne i szkolenia. Nawet dzięki krótkiemu szkoleniu dorośli, młodzież, a czasem nawet dzieci są w stanie udzielić pierwszej pomocy w razie konieczności. Często, jak np. w przypadku zadławienia, liczy się każda sekunda i profesjonalna pomoc medyczna może nie zdążyć na czas…czytamy tu:http://www.kalendarzswiat.pl/swiatowy_dzien_pierwszej_pomocy/
    To dlatego przypominam ten tekst, a na swoim koncie Facebook`a udostępniłem wiele zdjęć z moimi byłymi uczniami ćwiczącymi tę tak potrzebną umiejętność

    Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.