Dorastanie

Dzisiaj wracam do wspomnień z lat, kiedy młody człowiek wie najlepiej co jest dla niego dobre. Buntuje się przeciw wszelkim rygorom. Poszukuje natomiast uznania i dowartościowania wśród kolegów. Czyni tak dla rekompensowania wszelkich braków w tym względzie jakich doznał ze strony rodziców, rodzeństwa i szkoły. Próbuje nowego i zakazanego – papierosów, alkoholu, ryzykownego towarzystwa itp. Szarpanie cugli i walka o poszerzenie przestrzeni swoiście rozumianej wolności, to jednocześnie narastający konflikt z rodzicami. Krzyki i kary jedynie pogarszają atmosferę domu. Czy znacie ten proces? Z własnego doświadczenia? Czytaj dalej